Szafirek miałam, nie sprawdził sie. A to z racji tego, ze wylewała z niego dla zabawy, chociaz pic umiala. Ale wiem, ze niektore dziewczyny nawt czyste zupy podawały i chwaliły sobie. Przewinela sie u nas cała plejada róznych wynalazkow-niekapków a strzalem w 10 okazał sie bidonik z Pepco, bodajze za 7 zł. Mniej wiecej kolo roku zaczela pic z normalnego kubeczka, juz nie wylewała tak czesto tylko trzeba było dopilnowac i zabrac jak juz sie napila. Z Pepco polecam tez siateczki do podawania owoców, bardzo fajna sprawa.