reklama

Otyłość w ciąży

Oj coś długo nie ma tej naszej Oluchypoduchy - 3mam mocno kciuki :*
Kurde już też się denerwuje, bo chyba następna w kolejce jestem ja - dwa tygodnie nam zostały...
Końcówka potwornie już mi się dłuży, wszystko mnie boli, denerwuje, a najgorsze, że chodzę jak kaczka...
Już niedługo i będzie lepiej [emoji8] ale ciesz się brzuszkiem, mi się ciągle tęskni za bobasem w środku [emoji16]

Mam nadzieję, że Oluchapoducha po prostu cieszy się i opiekuje bąbelkiem, a nie tyle się męczy ...
 
reklama
No to jestem waszym przeciwieństwem... Mogłabym po dobranocce iść spać. Antek jest kąpany o 20, karmię go, idę pod prysznic i spać. Koło 21 a max 22 już śpię.
Za to Antoś robi pobudki koło 5- 6.

Jakoś ostatnio ciężko mi się patrzy jak Antek rośnie i robi postępy.. Ogromnie mnie to cieszy i napawa dumą ale jestem też przerażona że pewien etap już za nami i nigdy nie będzie już taki malutki i taki tylko mój.. Też tak czasem macie?...
Też tak miałam z moim Patrykiem. Każdy kolejny etap był radosny i smutny jednocześnie, że tak szybko rośnie. Niedługo kończy 8 lat, taki kawaler już z niego [emoji29]. Teraz z jednej strony się cieszę, że Paula coraz bardziej kumata, a z drugiej jak ostatnio musiałam odłożyć kupkę ubrań 56 bo są za małe to znów jakieś ukłucie w sercu, że czemu tak szybko.
 
reklama
Pewnie tak :)

Oj, ale w Pepco za fortunę można mieć całą masę rzeczy [emoji16] ja ostatnio kupiłam Brunowi kombinezon na jesień, będzie wyglądał jak niebieskie yeti [emoji23][emoji23]Haha ja do dziś nienawidzę skórek z mandarynek i wypijam z nich sok, a skórki wyrzucam. Może dla siebie powinnam te siatkę kupić? [emoji23]
Hahahaha to tak jak mój starszy syn. Szlak mnie trafia jak wysysa mandarynki haha
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry