reklama

Otyłość w ciąży

Dzień dobry spiochy:-)
Ja już od 6 na nogach musiałam jechać po zakupy, moim rodzicom zachcialo sie robic papryke i ogórki wiec musiałam pojechać i je kupic, a niech robią w zimie będzie mozna podkradac.
Miłego dnia
 
reklama
Indziorka, mnie tez zawsze mowili ze sarny posikaly, ze lisy posikaly a i tak sie chodzilo na borowki, na maliny (tu mialam problem z robalami), jezyny i sie zarlo do porzygania. I dzis idziemy znow bo widze ze pogoda piekna, wiec jak sie uda dozbierac to maly bedzie mial zapasik.
Dzewalajna, opuchnieta, ale zobacz jaka ladna i mloda! A w 2011, laska!
Lolcia, grunt ze serducho wali jak powinno! Jeszcze zdazysz urodzic.:tak:
Marcia, papryka i na swiezo dobra rzecz.
 
witam :)

Lolcia fu***ck :-D czemu Twoja szyjka się tak trzyma:-D nie no śmieję się:) niestety nie udało mi się wyczuć... ale niedługo się doczekasz :happy: tak jak kłaczek pisała- najważniejsze, że z dzieckiem wszystko w porządku:happy:

kłaczku u mnie pogoda przez ostatnich parę dni- tak samo jak dzisiaj zachęca do tego, żeby sobie żyły podciąć:-D ale w końcu jest chłodniej to przynajmniej nie puchnę:-D a jeśli chodzi o komary... ostatnio jak byłam na spacerze z siostrzeńcem zostałam pogryziona- on na szczęście nie i dostałam uczulenie, w sensie taką wysypkę alergiczną:szok: mój organizm w ciąży mnie zadziwia:-D
marta dla mnie papryka to zabójstwo cały czas- strasznie nie znoszę, a ogórki w ciąży pod każdą postacią odpadają, od samego zapachu ogórków potrafiłam zwymiotować (a przypomnę, że tylko 4razy w ciąży mi się zdarzyło) :-)
 
hejo!:rofl2:
dawno mnie tu nie było:-)

dzewelajna moje wielkie gratulacje, pieknie tescik wyglada:-D na pewno wszystko bedzie dobrze:tak:

moje dziecie to anioł wcielony, bo jest kochana i grzeczniutka, tylko od 2 dni mamy katarek i gorzej oddychac, teraz po jedzeniu zasnela mi na rece i cos sie odetkalo w nosku bo tak nie furczy i slodko spi a ja klepie jedna rea bezpolskich znakow:happy:

oj musze sie pochwalic ze odkad sara sie pojawila jestem mega szczesliwa, spelniam sie w macierzynstwie i zdradze Wam ze mysle o kolejnym potomku. jestem po cc ale moja ginekolog pozwolila mi sie starac czybciej niz po roku, takze moze jeszcze tu bede czesciec wlazic zanim co niektore sie rozpakuja:-D na razie moim priorytetem jest zbicie wagi, bo obiecalam sobie ze przenigdy nie bede juz tyle wazyc nawet w ciazy co przy koncowce tej ciazy..juz nie chodzi o wyglad bo to mi juz wisialo im blizej porodu ale moje kolana dostaly porzadnie w kosc... skonczylam z waga 106kg, w poniedzialek mala konczy 2miesiace a ja waze 82kg i mam 6kg mniej niz przed ciaza:-) przy karmieniu piersia nie mam diety bo nie mozna, ale jem zdrowo i teraz zamierzam cwiczyc regularnie, bo do tej pory zdarzało mi sie tylko sporadycznie, zawsze obiecywalam sobie ze jak mala usnie to pocwicze a zasypialam z nia:eek:;-)

mamuski zycze spokojnego przebiegu ciaz i lekkich rozwiazan:)

klaczku
nie jestem w stanie nadrobic watku, bo tak sie rozkrecilyscie ale widzialam Twoj podpis... smutno mi i bardzo przykro...
 
Ostatnia edycja:
Witam dziewczynki
biggrin.gif
to moja trzecia ciaza a pierwszy raz czop na oczy widziałam
shocked.gif
p.gif
odszedł mi wczoraj cały chyba bo duzy był i taki zwarty podbarwiony krwia ,brzusio pobolewa troche ale gorzej z sikaniem cały czas mi sie chce wysikam pare kropel i cały czas mam wrazenie pełnego pecherza,,,,, U nas pogoda do bani pada i zimno:eek:

Kłaczek zazdroszcze jezyn jakbym miała gdzie to tez bym zbierała ja uwielbiam wszelkie owoce i warzywa:tak:
 
Indziorka, faktycznie masz niezle zabawy w ciazy.
Marcia, ja tam wole miesko, warzywa tak sobie.
Emnaai, takie zycie jest - smierc sie z nim przeplata w naturalnym porzadku. To Malenstwo zostanie w naszych sercach.
Fasolka, te jezyny to jedyne co moge znalezc, jedyne czego nie musze kupic w markecie, wiem gdzie roslo. Jestem fanka jagod wszelkich - od truskawek, przez maliny ,po poziomki, jezyny i borowki. Pychotka.

Maly dzis ma posilek opiewajacy na jablko, banana i garsc jezyn, zmiksowane z biszkoptem. Pycha.
 
Emnaai - super wieści, widzę że u Was idealnie, jak pięknie Ci waga spadła, też tak chcę
Fasolko - A mówiłam, że to już na dniach a może godzinach, trzymam kciuki za szczęśliwe rozpakowanie
Kłaczku - jak ja lubię jerzyny i jagody i borówki, mniam i haaaaaaaaaam - jak mawia klasyk
 
kłaczek jeśli chodzi o mięso to mój się zawsze śmieje ze mnie, bo przeważnie jest- mięso, mięso, mięso:-D a teraz wiesz on mi robi jakieś mięska, to smakuje jeszcze bardziej...;-)co do ciała, na razie jestem na etapie akceptacji, że ono nie jest już jako tako moje w tym momencie... a to, że się dziwnie zachowuje ten mój organizm czasami tego nie ułatwia:-D
Fasolka to chyba już niedługo będzie bum:-) do szpitala już spakowana pewnie jesteś:happy:

ale mi się nic nie chce, a muszę wszystkie swoje rzeczy z pokoju wyeksmitować, bo rzeczy dziecka już tyle zajmują i wciąż dostaję nowe... dobrze, że w mieszkaniu mam cały pokój dla dzidzi z zestawem mebli, może tam nie będę czuła się wyrzucona:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry