Sukkub, super ze z dzidzia ok

A do brzuszka sie musisz przyzwyczaic, ludzmi sie nie przejmuj, zawsze lepiej jak sie gapia a sie w ciazy jest,niz jak jest sie grubym a nie w ciazy a ludzie traktuja cie jakbys byla

co mnie na urlopie spotkalo...dwie panie w kolejce do wc zlustrowaly mnie od gory do dolu i przemile zaproponowaly ze mnie puszcza pierwsza

najlepsze ze tego dnia czulam sie fajnie sama ze soba i nie myslalam ze wygladam jak wielorybek

ale niewazne.
ja mam jakis kryzys ostatnio,chcialabym sie wziac za siebie bo stwierdzilam ze bez schudniecia nigdy nie zajde. w planie mam przynajmniej godzine orbitreka dziennie (juz sobie nasciagalam seriali zeby miec co ogladac w trakcie

) i zastanawiam sie nad odstawieniem calkowitym pszenicy, znalazlam ciekawy artykul o diecie wlasnie wylaczajacej przede wszystkim pieczywo i produkty zbozowe (cos chyba jak bezglutenowa) bo podobno jakiestam czesci skladowe pszenicy zmieniaja sie w glukoze i podnosza jej poziom bardziej niz czysty cukier! i przyczyniaja sie do otylosci,najbardziej brzusznej, a to moj najwiekszy problem. i kurcze,znowu sie wszystko sprowadza do cukrow. no nic,zobaczymy. i zaczelismy troche witaminek wiecej lykac, z all ida do mnie testy owu, zobaczymy czy jakis tym razem wyjdzie, kiedys robilam przez 30 dni codziennie po dwa i nie bylo pozytywa, teraz jak mam ladne skoki tempki chce sprawdzic czy bedzie pik lh.
trzymajcie sie i piszcie co u was
