Ja mam wg usg i przewidywanej daty zaplodnienia 4t 6d, trzy dni temu nie bylo widac echa zarodka, ale pecherzyk GS 5mm... Wszystko się (p)okaże w sobotę.
Mam smaków miliony, ale już drugi.dzień z rzędu zwracam. W ZUS musiałam się zgłosić o zwrot kosztów za przyjazd, mdliło mnie i poprosiłam taka babe z córka nastoletnią żeby mi kolejkę zajęły i poszłam do wc... Jak wrocilam to tej babki już nie było i nikt mnie nie chciał wpuścić... Mimo że powiedziałam dlaczego i z.jakiego powodu byłam ("jestem we.wczesnej ciąży i musiałam udać się do toalety"). Czekałam z 40 minut. Rozumiem jakieś schorowane babulinki... Ale faceci koło 30?