Dla wszystkich które nie są na diecie
Te które są mogą łatwo zmodyfikować – podzielimy się modyfikacjami
Wołowina w sosie pietruszkowym
kawałek wołowiny (zrazowej) – peklowanej
5 goździków
2 łyżki brązowego cukru
2 liście laurowe pokruszone
1 łyżeczka czarnego pieprzu ziarnistego
125 ml bulionu wołowego
400 ml mleka
1,5 łyżki mąki
2 łyżki natki pietruszki – posiekanej
Ja niemiałam wołowiny peklowanej, więc kupiłam sól zmiękczającą mięso i natarłam przed pójściem do pracy.
Wołowinę opłukać (jak jest peklowana to trzeba moczyć i zmieniać wodę 30-40 min), włożyć do rondla z grubym dnem (metalowa brytfanka jak znalazł ), dodać goździki, cukier, liść laurowy i pieprz, zalać wodą tak aby była przykryta cała i zagotować. Zmniejszyć płomień, i gotować tak aby niewrzało (bo stwardnieje wołowina) 1,5–1,75h, obracając co jakiś czas. Wyjąć z wody pokroić w plastry.
W garnuszku roztopić masło, dodać mąkę i podsmażyć zalać mlekiem i bulionem i mieszać aby grudek niebyło – polecam trzepaczkę. Dodać pietruszkę gotować 2 minuty mieszając, aby sos się nieprzypalił.
Polewać wołowinę.
Bardzo smaczne, choć jak widziałąm w przepisie cukier i goździki, to myślałam że z tego nic dobrego niebędzie. Przypomniałam sobie jednak, że szynkę nadziewa się goździkami i piecze, więc dlaczego nie
smacznego