Wypróbuj "Babydream" z Rossmana

- mają tę wielką zaletę, że możesz kupic "próbkę" - 2 sztuki w paczuszce i zobaczyć, czy nam odpowiadają.
Gdy urodziła się moja córeczka, przetestowałam prawie wszystkie dostępne na rynku marki, aby dobrać te najodpowiedniejsze- z Pampersami włącznie.Te ostatnie mi zdecydowanie nie odpowiadały, bo za dużo w nich chemii. Coś za coś- to, że są cieniutkie, oznacza, ze więcej chemicznego "pochłaniacza" zastosowano. Po zasikaniu tworzy się w nich galaretowata masa. "Babydream" mają mniej tej "galaretki", więcej zwykłej celulozy. Gdy suche, są odrobinę grubsze od Pampersów.Po zasikaniu Pampersy zmieniaja się w mokrą galaretę, a Babydream nadal zachowuja formę i nie tworzy sie dziecku cięzki "tobół" między nogami.
"Babydream 2"- 6-9 kg mają dodatkowo "siateczkę" na rzadsze kupki niemowlęcia. Niektórym mamom przeszkadało to, że troszkę się ten "wzorek" "odbija " na pupce, ale za to pupa bardziej sucha i , prawdę mówiąc, dziecku to nie przeszkadzało

.
Może ta chłonność nie jest tak istotna , póki dziecko jest małe, ale gdy zaczyna stawać na nóżki, różnica jest ogromna.
Uzywając cały czas Babydream, dostałam "w spadku" po bratanicy Pampersy, których ona już nie potrzebowała, bo nauczyła się sikać do toalety. W porównaniu z Babyderam to była tragedia . Zużyłam tę paczkę na drzemki, bo do chodzenia ich dziecku zakładac nie chciałam

.