reklama

Paplanina

  • Starter tematu Starter tematu Mihir
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
No, babeczki, trochę mnie uspokoiłyście-znaczy żyjecie i macie się dobrze-to dobrze :)
A ja mam pytanko do wszystkich mam. Czy Wasze dzieci np. jak już sie czegoś nowego nauczą to wciąż tak się bawią, czy też zapominają...
Moja przez tydzień pięknie bawiła się stópkami, a teraz jej się odechciało:-(
Nie przekręca się na boki...Jak próbuję jej pomóc to od razu ląduje na brzuchu..
A najchętniej by siedziała na co ja nie mogę pozwolić. Czy Wasze dzieciaki też tak się domagają "sadzania"? Tzn. bierzcie pod uwagę, że moja z 2.12, czyli od niektórych nawet miesiąc młodsza...Czy Wasze w jej wieku też tak chciały siadać, a wszystko inne było be? Czy Wasze "jedzą" już swoje stópki, a jeśli tak to kiedy zaczęły. Wiem, wiem, nie należy porównywać, ale ja tak tylko kontrolnie, żeby się uspokoić...:-)
 
Pola spoko, kazdy dzidzius ma swoje. Moj Kuba jest miesiac starszy od Twojej malutkiej a mimo to nie chce przekrecac sie na boki. No wyjatkowo czasem zebym sie odczepila, za to siadac chce non stop i cwiczy i cwiczy brzuszki. Tez sie niepokoilam ale lekarka uspokoila mnie, powiedziala ze tak to jest. Za to mozemy sie pochwalic innymi rzeczami. Trzyma zabawki oburacz, bardzo sprawnie wykorzystuje kciuk itd. Ja np. podobno nie raczkowalam tylko od razu zaczelam wstawac. Co do zapominania Kuba tez traci zainteresowanie pewnymi swoimi odkryciami ale ma za to nowe. Wiec Pola wszystko gra.
 
Mój Kamyk to samo, tylko by siedział. Siedzenie jest lepsze od każdej zabawy. I też już się cieszyłam że tak ładnie się obraca z brzuszka na plecki a on nagle przestał to robić. Przypomniał sobie po paru dniach. A wczoraj byliśmy 4,5 godziny na spacerze. Słonko grzało nie chciało się wracać. Tym bardziej że trochę posiedział u mamy na kolanach. Wszystko go ciekawiło.
 
a my z Lilą bardzo chore...mam dosyć. lekarka powiedziała że teraz zarażamy się od siebie nawzajem. jak mamy się nie zarażać skoro cały dzień jestem z nią sama i muszę się nią opiekować...ech...nic mi się nie chce, a do tego ta gorączka...
 
Kaira..dzieki za przypomnienie o aromatoterapii... kiedys pracowalam z kosmetykami aromatoter. ale czlek makrotka pamiec ;-) dzis sprobuje kapieli z lawenda :-)

jakby mnie nie bylo na forum jutro znaczy ze zasnelam snem niedzwiedzim ;-)
 
I jak tu trafic za dziecmi. Dzis napisalam, ze Kuba nie obraca sie na boczki to on juz od pol godziny nic innego teraz nie robi. Raz na prawo, raz na lewo a jutro pewnie znow zapomni.
Dziewczynki jak Wy to robicie z tymi spacerami. Ja mam dosc. Kuba w wozku toczy walke a ja nie chce z nosidelkiem na spacer. Jak go przekonac, zeby choc spokojnie lezal skoro nie chce spac.
 
Cynamonka trudna sprawa. ja właśnie dlatego zaczęłam nie lubić spacerów. jak idziemy moją ulicą to jest darcie że hej i jak wracamy również...
 
reklama
Hania na spacerach śpi lub ogląda świat z gondolki ale pod jednym warunkiem - że idę i się nie zatrzymuję, bo wtedy ryk :baffled: A usiąść na ławeczce? Mowy nie ma! Wczoraj wyciagnęłam leżaczek z garażu, chcialam posiedzieć, odpocząć, pogapić się na słońce a tu d..a :angry: Wrzask więc dalej ubierać sie i na spacerek. Zaraz znowu idę - popołudniowy POM (Powolny Obchód Miasta jak mowi moja mama) :-)
Cynamonka - ja z nią wychodzę najszybciej jak się da po jedzeniu (żeby dłużej pochodzić) i ona zazwyczaj wtedy zasypia.
To bujanie i pełen brzuszek ją uspokaja :tak: Ach i te zbawienne telepy! Im bardziej rzuca tym lepiej się jej śpi :dry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry