• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

parens rzeszów

reklama
Madziula Rz bardzo mi przykro że tak wyszło. Nie żebym wychwalała kliniki ale nie rozumiem tego....bo w bocianie coś takiego z grona dziewczyn które tam się leczyły różnie bywało ale zawsze jakieś komórki się zapłodniły, a przecież aż takiej różnicy w stymulacji chyba nie ma ....
Madziula 87 duuużo spokoju.

Pozdrawiam Was wszystkie staraczki i mamusie :happy2:
 
Kurczy co tu się dzieje! Madziula tak mi przykro ze się nie udało zapłodnić żadnej komóreczki :( nudna za ciebie trzymam kciuki nadal! Aby ta jedna dominująca komóreczki się zapłodniła . Ja miałam tylko jedna więcej i się udało, wiec może w końcu u ciebie zakończy się sukcesem! Ja jutro idę na pierwsza wizytę wiec zobaczę czy nasza fasolka dobrze się rozwija. Miałam dylemat kogo wybrać na mojego lekarza prowadzącego ale jednak wracam do T Kluza bo on zna moją sytuację od samego początku i sam polecił mi Artemidę. Trzymajcie kciuki bo boję się tej pierwszej wizyty. Od kilku dni mam dziwne sny, że mój piękny sen o byciu w ciąży mija.... :( Pozdrawiam wszystkie staraczki i trzymam kciuki!
 
reklama
Dokładnie Anikola, po 2 godzinnym oddaniu nasienia ponownie, coś się znalazło w ruchu drgającym, także prosze o kciuki za tego jedynego choć żołnierzyka, by był zdolny zapłodnić komóreczkę :-( ...ja wierzę w niego! może to akurat ten!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry