• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Parowki

Wczoraj bylam u lekarza,moj Dominik ma 8 miesiecy,pani doktor powiedziala,ze moge mu juz dawac gluten czyli chlebek,srodek bulki,chuda wedlinke pokrojona na malutkie kawaleczki i.....parowki:)troche mnie to zdziwilo,bo czytalam Wasze komentarze na ten temat i bylam przekonana,ze nie zabardzo nalezy podawac parowki,a tu sie okazalo,ze bez problemu mozna juz dawac.No i dobrze,bo malemu smakuja:)
 
reklama
Ja dawałam parówki mniej więcej od roku. Jak w wielu wątkach o odżywianiu słusznie padło i tu stwierdzenie - nie dajmy się zwariować. Oczywiście nie należy przesadzać z ilością - to raczej rarytas nie na co dzień, ale otruć się raczej dzieciaki nie otrują. No i oczywiście jedna sprawa - najlepiej dawać te parówki, które są przeznaczone dla dzieci. W "dorosłych" faktycznie różne rzeczy mogą się znaleźć, ale dziecięce parówki (morlinki, tygryski, sokolinki) mają odpowiednie atesty i opini IMiDz, więc nie powinny dzieciom zaszkodzić. Małym dzieciom nalezy napewno podawać ostrożnie i z tego względu, że parówki są jednak intensywnie przyprawiane i dość słone. Ale krzywdy raczej dziecku nie zrobią.
Takie jest moje zdanie i bardzo żałuję, że mój synuś jakoś ostatnio krzywi się na parówki, choć kiedyś bardzo lubił. To doskonała rzecz na mały posiłek, kiedy się nie ma czasu albo koncepcji ;)

pozdrawiam
nikita
 
Mój synek ma 8 i pół miesiąca i próbował już parówek. Smakowały mu bardzo. Myślę, że raz w miesiącu na pewno mu nie zaszkodzą. W końcu to nie trucizna.
 
Mój synuś skonczy zaraz 9 miesięcy i jadł juz parówkę oczywiści cielęcą taką dla dzieci i bardzo mu smakuje takze czasem mu dam .Wtych czasach wszystko jest niezdrowe nawet chleb...
 
Dziewczyny co wy widzicie w tych parowkach??
Przecie to same odpady zwierzece- zmielone feeeeeeeeeeeeee
Ja mojemu dziecku nie bede dawac parowek -sama ich nie jem
Napewno zdrowsza jest jakas szyneczka drobiowa czy wieprzowa gotowana
POMYSLCIE NAD TYM
ps. sklad chemiczny parowki- woda+ tluszcz+ konserwanty1
 

bez przesady......ja bede dawac, albo morlinki albo berlinki...sa pyszne...ja moglabym sie zywic parowkami....musieliby mi udowodnic ze tam jest przemielony pies razem z buda i lancuchem zebym nie dala dziecku albo sama nie zjadal ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry