Moje dziecko ma roczek daje mu normalnie parówki, bo to jedna z rzeczy które lubi jesc, a jest ich niewiele. Każda mam ma swoje menu dla dziecka i nie chce tu nikogo urazic swoją wypowiedzią ale gdybym miała tak patrzec co gdzie piszą to wogóle moje dziecko nie mogło by nic jesc. Tu słysze parówki są nieodpowiednie dla dzieci bo są tak i siak robione, gdzie indziej piszą ze dzieci nie powinny jesc kurczaków (gdzie lekarz uwazaja ze to najlepsze mięsko dla dziecka, oprócz jeszcze tam nnych) bo kurczaki są tak odżywiane sztucznymi chemikaliami by rosły duże i jajka miały duże, to już 3 rzeczy dziecko by nie mogło jesc, Kiedys czytałam jak świnki dożywiają by tez wieksze rosły. Niestety to już nie są stare czasy gdzie prawie cała żywnosc była zdrowa, w dzisiejszych czasach albo coś jest wspomagane chemią albo cały skład to chemia. Każdy by miał sprawdzone jedzenie musiał by miec własne gospodarstwo albo chociaz ogródek by se samemu warzywa sadzic, owoce, chodawac własny drób, krowy, świnie co w miastach jest niemożliwe.