Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
No i mamy problem z oczkami bo nam ropieja
ale widze ze wy podajecieAsionek współczuję Ci kolek. Nie ma nic co by sprawiało że rodzić czuje sie tak bezradny
Pewnie próbowałaś już ogrzewania brzuszka ciepłą pieluchą tetrową? I suszarki?
Już niedługo - brzuszek dojrzeje i się skończą płacze i bóle! Trzymam kciuki żeby to było jaknajszybciej!
U nas odpukać wszystko ok. Ale mała ma dopiero tydzień wiec jeszcze (oby nie!) wszystko przed nami...
wczoraj dotarlismy do domu:-) ogolnie czuje sie ok, rana jest cieta od pepka w dol, wiec troche mi przeszkadza, gdy karmie na siedzaco, ale daje rade bez przeciwbolowych.
Maluszek jest sliczny, pierwsza noc to koszmar maly - od 22 do 2 wisial na cycku i puszcal baki i wogle brzuch go bolal. Skosztowalam pare kawalkow malutkich kurczaka z chinszczyzny malza, mysle ze to moze byc to wiec przysieglam sobie ,ze juz na nic nie dam sie skusic
dziekuje za kciuki, jestescie kochane!:-)
Cześć kobietki
Ja mialam dwa dni przechlapane. Mały nie spał ani w dzień ani w noc. Ewentualnie drzemał po 10-15 min i to wszystko, prężył się, stękał, bony sadził, strasznie nerwowy byl, nawet nakarmić sie go nie dalo. Przeszło po 10 kroplach Espumisanu dla dzieci. W prawdzie jest od pierwszego miesiąca życia ale farmaceuci nam go polecili mówiąc że to delikatny środek. Na szczeście mały przespał noc spokojnie, troszkę sie zregenerowałam psychicznie. Spokojniej też ciągnie cycka no i nie ma afer przy karmieniu
)
cisza w domu:-)
starszak poszedl z tata ogladac przedszkole a mlodszy spi wiec moge w spokoju kawe wypic
Asionku a moze powinnas jesc normalnie a np wykluczyc nabial z diety, ja tez z Jaskiem probowalam wszystkiego i nic nie pomoglo, dopiero wprowadzenie bebilonu comfort dalo rade, oby u was bylo lepiej
Asionek u nas też z kolkami dramat. zaczęło się już w 4 dobie życia a teraz sięgają apogeum. Dziecko podsypia pomiędzy bólami na np.5minut i nagle gwaltownie się kurczy i w płacz i często zwraca przynajmniej połowę tego co zjadł i wymiotuje na odległość. Czasem płacze nawet 4-6 h bez przerwy. Przetestowałam już chyba połowę specyfików dostępnych na rynku i pomagają chyba tylko rodzicowi bo czuje sie nieco mniej bezradny i czymś zajmuje. Jeszcze troche i mogłabym doktorat napisać ze środków dostępnych na rynku. Termometr w pupę pomaga na jakieś 10minut po zrobieniu kupki, wszystkie espumisany, bobotici, viburcole, rumianki i inne mogłabym mężowi dawac, łatwiej by było podać a efekt ten sam jak chodzi o przyniesienie ulgi dzieciakowi. I zaczyna mi się wydawać że to co dziecko je (lub mama) w niektórych wypadkach też nie ma znaczenia. Mój prawie od początku był na NAN, potem paskudny Nutramigen (który pomógł na 2 dni) a teraz bebilon 1 i mimo potwornych kolek już nic nie zmieniam, nie wprowadzam leków tylko w czasie kolki przytulam, masuję, siadam, płaczę razem z małym i modlę się żeby jak najszybciej układ pokarmowy dojrzał. Czasu nie mam na nic bo może daję się szantażowac małemu terroryścieale jak jest na mnie ciut mu łatwiej sie uspokoić.
Jedyne czego się ciągle trzymam to delicolu, zawiera laktazę więc pomaga małemu trawić. Kolek nie likwiduje i nie wiem czy pomaga czy nie, ale na pewno nie zaszkodzi a może choć ciut ulgi przynosi.
Ale żeby nie było że mały taki okropnyto dodam że jak czasem zdarzy się pare godzin bez kolki to lepszego dziecka mama sobie nie może wymarzyć (eh już zapatrzona jestem jak w obrazek
)
Żeby jak najwięcej mam i ich maluszków to paskudztwo ominęło ;/...
heeeej melduje się i ja NIEROZPAKOWANA o i zalatana jak sie nic nie będzie dziać to w środe zgłaszam się sama do szpitala . pozdrowkii dla mam i ich malenstw;-)
oo a czemu pionowo ciecie ??
wiesz co moze byc tak , ze od tego kurczaka , ale raczej ja bym obstawiala , ze to nie od niego
u nas zaczelo sie zaraz po przyjsciu do domu z kliniki czyli po ok 6 dniachwczesniej bylo ok
i nie wazne co jem , a raczej czego nie jem u malego i tak sa problemy z brzuszkiem i ja przychylam sie do teorii stad czyli , ze dieta matki nie ma nic wspolnego z kolkami![]()
dzieci na MM tez je maja bardzo czesto i na co wtedy zwalic ??
oby to raz bylo u was i wiecej nie wrocilo !!
ale coraz czescie pojawiaja sie zdania, ze dieta matki az tak bardzo nie wplywa na brzuch malca, zobaczymy

elifit- a ile dajesz kropel tego boboticu?