heej
Chyba zaczelam cos wczesniej pisac, ale dzieciaki mnie oderwaly i wszystko wcielo;/
Monysia, ja od zawsze powtarzam, ze biorac slub juz jedno dziecko dostalam w pakiecie na dobry poczatek - mojego meza

Tak wiec sumujac mam juz trojeczke w domu

Te chlopy to tak maja, moj pomaga jak wymusze na nim albo chociaz go na litosc wezme, a tak to mysli ze sie wszystko samo robi

No w kazdym razie zero inwencji z jego strony (ale wiem ze swiata poza mna dziadyga nie widzi, no to juz siodmy rok daje sobie oczy mydlic

) No i poza tym przynajmniej w chalupie siedzi, nie lata z kumplami, nie pije, a to tez duzy +
Kaya tez cos sie przeziebila i w ten fajny swiateczny okres w domu kibluje... A na dzisiaj jej przygotowalam pakiecik dekorowanych pierniczkow jako poczestunek urodzinowy dla dzieci i klapa - w domu zostala bo nie mam sumienia zasmarkanca puszczac do przedszkola. Robilam pierniczki z tego przepisu i juz na drugi dzien mi zmiekly
Czekoladowe pierniczki (w ogole tam jest kilka przepisow na pierniczki i w wielu autorka pisze czy trzeba im wiecej czy mniej czasu na zmiekniecie
Jagmar, dzieki za zyczonka dla cory

Stara jakas mi sie robi
A co do tego gina, to cwok jakis... Trzeba miec szczescie zeby na kogos porzadnego trafic.....
Fato pogon wizytorow albo chociaz wykorzystaj do jakis obowiazkow domowych albo przy dziecku, to moze przestana Was nawiedzac:-)
Asionek, mlody na cycu mniej w nocy ciagiem przesypia, ale i tak 5 h mimimum, wiec nie jest zle, zwlaszcza ze jak tylko uslysze ze sie budzi biore go do nas i tak do rana przesypiamy bez jakiegos wiekszego wybudzenia. Podtykam mu cyca z raz czy dwa w nocy ale przez sen i czasem sama nie wiem czy to byl raz czy trzy i ile wtedy zjadl (jak jestem bardziej tomna, to zmieniam strone i podaje drugiego cysia, ale to i tak jakos przez mgle pamietam hehe. Zasadniczo u nas nocki baaaardzo spokojne

(nawet pieluchy zazwyczaj nie zmieniam noca, bo mlody kupki robi raz na kilka dni i zazwyczaj w dzien akurat)
W ogole po przejsciu na 100% cyca, kupy sa srednio raz na kilka dni, ale robi bez problemu, nie mecza go gazy, ani zadne brzuszkowe sprawy a kupka chyba wzorcowa jesli o konsystencje chodzi, kolor i "zapach"
Kasiadz, ja nie pomoge z ta lampka za bardzo, ale my mamy taki zwykly projektor z melodyjkami i sobie bardzo chwale, bo takie to sympatyczne na dobranoc dla malucha, ale nie wszystkie projektory wyrazny obrazek pokazuja i to jest wtedy duza ich wada, wiec warto kupic taki z wyraznym obrazkiem.
Co do chrzcin, to my wlasnie Kayi robilismy razem z naszym slubem koscielnym

Cywilny bralismy poltora roku wczesniej, a w koscielny nikt nie byl wtajemniczony poza moimi rodzicami, ale przez przypadek sie dowiedzieli....
Zasadniczo slub koscielny byl kameralny i bez pompy, a teraz jakos nie mam weny na chrzciny zima i sie chyba wstrzymamy do wielkanocy, a przynajmniej do wiosny jakos... Zreszta wtedy przyjezdzali do nas rodzice to byla motywacja, a teraz nie ma na to szans i sie juz tak nawet nie chce;/
Ech, no i spadam dalej do obowiazkow domowych.... R w pracy do 7 chyba bedzie siedzial a ja z dziecmi i psem na glowie caly dzien sama... Dobrze chociaz ze dzieciarnia grzeczna.