sonkaa
Mama M&M
Witam dziewczynki wieczornie
nadrobiłam Was
netika - gratulacje dla męża
mimii - &&&&&&&&&&& za wtorkową obronę
pesca - fajnie, że znów jesteś
MalinowaP - udanej przeprowadzki i &&&&&&&&& za szybkie znalezienie pracy przez męża
patrycja -zdrówka dla synka
przepraszam, jeśli kogoś pominęłam
my wróciliśmy wczoraj nocą z meczu od znajomych, dziś od rana na dworze i choć niby cały czas w cieniu, pod drzewkiem, pod parasolem - to opaliłam sobie dekolt i ręce tak, że aż szczypie :-(
małż napuścił wodę do basenu (dmuchany, ale dość spory) i jutro mamy chytry plan leniuchować sami :-), Majkę wyślemy do przedszkola i spędzimy fajny dzień razem, a co, należy się i nam:-)
dzisiaj wstałam tak opuchnięta, na wadze 1,5 kg więcej niż wczoraj, ale czułam, że nawet stopy od dołu ma spuchnięte, a dłoni nie mogłam domknąć , więc piłam cały dzień dużo i sporo coli nawet, bo trzeba cos z tym zrobić, zobaczymy jak będzie jutro
nadrobiłam Was
netika - gratulacje dla męża
mimii - &&&&&&&&&&& za wtorkową obronę
pesca - fajnie, że znów jesteś
MalinowaP - udanej przeprowadzki i &&&&&&&&& za szybkie znalezienie pracy przez męża
patrycja -zdrówka dla synka
przepraszam, jeśli kogoś pominęłam
my wróciliśmy wczoraj nocą z meczu od znajomych, dziś od rana na dworze i choć niby cały czas w cieniu, pod drzewkiem, pod parasolem - to opaliłam sobie dekolt i ręce tak, że aż szczypie :-(
małż napuścił wodę do basenu (dmuchany, ale dość spory) i jutro mamy chytry plan leniuchować sami :-), Majkę wyślemy do przedszkola i spędzimy fajny dzień razem, a co, należy się i nam:-)
dzisiaj wstałam tak opuchnięta, na wadze 1,5 kg więcej niż wczoraj, ale czułam, że nawet stopy od dołu ma spuchnięte, a dłoni nie mogłam domknąć , więc piłam cały dzień dużo i sporo coli nawet, bo trzeba cos z tym zrobić, zobaczymy jak będzie jutro
słońce to jednak jest bystre. My mały basen już parę razy wyciągaliśmy, teraz czekamy na dłuższe ciepełko to wtedy duży basen pójdzie w ruch to i ja skorzystam, bo nad morzem w tym roku to sobie nie popływam.
rocznica minęła o dziwo bardzo miło nikt o tym nie rozmawiał i dobrze po co psuć taką chwilę.nawet pomogłam rodzicom coś przygotować.
a po co masz się teraz stresować poczekaj aż urodzi się dzidziuś i wtedy może spojrzysz na to wszystko inaczej może coś się odmieni ;-) jak nie to wtedy będziesz mogła o tym pomyśleć