reklama

Październik 2012

Nikamo, super prezent i na pewno teściowa podskoczy z radości :-):-):-) i mam nadzieję, że te wymioty wreszcie Cię opuszczą.
Mnie na szczęście ta "przyjemność" całkowicie ominęła (tfu tfu nie zapeszając) za to na początku mdliło mnie niesamowicie.

A za tą podusią też zaczynam się rozglądać i zapewne tak samo poszukam tańszej wersji :-) tym bardziej, że jeszcze mamy sporo rzeczy do kupienia dla Malutkiej, no i dla Olusia tak samo.
 
reklama
Nikamo, znam taki przypadek, więc nie jesteś jedyna. Mi szczęśliwie odpuściło książkowo - od 4mc mam spokój.

U nas dziś dziki upał, szału można dostać z tymi zmianami pogody, jednego dnia wychodzę rano - jest 13st. i każą spakować parasol, a dwa dni później - 30st. o nie ma czym oddychać. Poproszę o wersję wyśrodkowaną:-)

Dziś w ten gorąc ledwo dowlokłam się do domu, myślałam że padnę i nie wstanę. Ale o dziwo siły witalne mi dość szybko wróciły, zrobiłam pranie, sprzątnęłam kuchnię, ugotowałam zupkę wiśniową (wykipiała, więc drugi raz sprzątnęłam w kuchni:wściekła/y:), a potem bób i właśnie wszamałam miseczkę.

Byłam dziś na ryneczku i tyle pysznych, świeżych rzeczy mają! Kupiłam fasolkę, bób, czereśnie, wiśnie i morele. Arbuza tylko odpuściłam, żeby tyle nie dźwigać.

A ciasta z czereśniami w życiu chyba nie zrobię, bo absolutnie żadna ilość czereśni nie wytrzyma tyle czasu - pochłaniam bezpośrednio z durszlaka, jeszcze zanim ociekną po umyciu:-D Chociaż chodzi za mną takie: Zobacz załącznik 479154
 
Wyobrażcie sobie że ja dalej wymiotuje co rano ,mówia że to tylko przez pierwsze trzy miesiące a ja w niedzielę zaczynam siódmy!!!!
no to rzeczywiście Cie trzyma nikamo, niewiarygodne! :szok: ja ani razu nie wymiotowałam w ciąży, więc moge Ci tylko współczuć.. ale wstręt do mięsa mnie nadal trzyma, więc książkowym przypadkiem tez nie jestem.. oby jak najszybciej CI przeszło, a lekarz co na to?

Karola - same dobre wieści, jeszcze to że na Kozłówku bedziecie.. przecież to rzut beretem i w drodze do mojej pracy:-) dobry mamy plan, a odnośnie jego realizacji porozmawiamy bliżej nowego roku :-D tak, tramwaje sa zdecydowanie tańsze, nie trzeba nimi parkować i szukać miejsca pół godziny, chociaz ja nimi jade 40min w jedna strone do pracy, a pozniej jeszcze 15min drałuje z przystanku do firmy - dość męczące:baffled: dziekuje i Twojemu mężowi takie powodzenia życzę, niech chłopaki mają juz wakacje :-D

w poniedziałek mam wizytę i planuję iść na min tydzien L4 - w te afrykańskie upały wole nie męczyc sie właśnie w MPK + w firmie, gdzie bede toczyć walke o klime.. mam to gdzieś :no: życzę Wam udanego weekendu!
 
Majeczka lekarz stwierdził ze zna takie przypadki jak ja :) :) i stwierdził że po dziewieciu miesiącach przejdzie na pewno ...dowcipniś....

erde czy Ty musisz mi smaka robić???? akurat dzis jestem bezowocowa i normalnie mi slinka cieknie jak pomysle o tych czereśniach ,wiśniach ,arbuzach.......
Własnie muszę zupke wisniowa zrobić przypomniałaś mi:)
 
Mina jak twoje samopoczucie? Poprawiło ci się troszkę?
Mamba
to trzymam kciuki za tę Maderę &&&&&:-D
Ptyśka nie odczuwam ruchów dzieci jako bolesne, ale może po prostu jeszcze ani razu nie przykopały mi w żaden z narządów:-D Póki co z zachwytem obserwuje podskakiwanie brzucha a kopniaczki są bardzo przyjemne:-) Co do glukozy to tak jak dziewczyny piszą - te 75 g rozpuszcza się w kubku wody więc to parę ładnych łyków będzie, ale trzymam kciuki żebyś dała radę no i za dobre wyniki &&&&&&&&&&
Nikamo współczuje wymiotów. Generalnie moja ciotka też była takim przypadkiem - w ciąży z moim bratem ciotecznym wymiotowała aż do porodu i nic niestety jej nie pomagało, ale trzymam kciuki żeby tobie jednak odpuściło &&&&&&&&&
Karola trzymam kciuki za wizytę &&&&&&&&&&&&
Ja już po zajęciach w szkole rodzenia:-) Dziś mieliśmy pierwsze ćwiczenia i było bardzo sympatycznie. Trochę się porozciągaliśmy, Pani pokazała jak oddychać, jak ćwiczyć żeby skurczów nie mieć w łydkach. Ogólnie jestem zadowolona:-)
 
Azorek - wszystkiego co najlepsze, zdrówka i miłości oraz rozwikłania wszystkich problemów:-);-)

Majeczka - co do poduszki to tak na zdjęciach ciężko stwierdzić czy będzie tak samo fajna, ale mam koleżankę która kupiła taką zwykłą i tez jest zachwycona, więc myślę że te co wybrałaś tez będą OK

Pytśka - te 75g glukozy rozpuszczają w kubeczku czyli masz ok 200-250ml płynu do wypicia, trochę tego jest ale na prawdę nie jest to takie tragiczne, ja się nastawiłam na najgorsze i się mile rozczarowałam


ja myślałam że dziś będę na bieżąco a uciekł mi cały dzień na sprzątaniu, praniu, gotowaniu i doprowadzeniu siebie do stanu używalności, czyli depilacja, peeling, maseczki, manicure, pedicure
i znów późna pora mnie zastała, ehh
 
reklama
ja myślałam że dziś będę na bieżąco a uciekł mi cały dzień na sprzątaniu, praniu, gotowaniu i doprowadzeniu siebie do stanu używalności, czyli depilacja, peeling, maseczki, manicure, pedicure
i znów późna pora mnie zastała, ehh

To dobrze, że jesteś jeszcze w stanie depilację i pedicure sama zrobić:-D
Bo ja już tak ledwo, ledwo:-D A pewne rzeczy są w ogóle niewykonalne:rofl2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry