reklama

Październik 2012

i ja sie witam

u mnie upal, w koncu lato

musze sie wziac za cos ale jak nie moge sie ruszyc.

obiadu nie gotuje bo mam zupke z lodowce i obiecalam synowi mc donalda bo R ma sluzbe 24h i bedzie dopiero jutro to my pojedziemy na gotowe.

Patrycja ja mialam cukrzyce ciazowa. Dobra dieta w moim przypadku i bylo ok. Wysle Ci na priv jak mniej wiecej jadlam. Cukier mierzylam 1h po sniadaniu, obiedzie i kolacji a ze byl w normie to dotrwalam tak do konca. Mi wystarczyla dieta

dobra uciekam

mielgo dnia

i przesylam moje sloneczko

 
reklama
w poniedziałek mam wizytę i planuję iść na min tydzien L4 - w te afrykańskie upały wole nie męczyc sie właśnie w MPK + w firmie, gdzie bede toczyć walke o klime.. mam to gdzieś :no:
majeczka wykończysz się . Nie lepiej od razu już do końca na L4? dla twojego dobra..

Mina jak twoje samopoczucie? Poprawiło ci się troszkę?
dziękuję.. poprawiło mi się kiedy wczoraj wpadłam pod "kosiarkę"i doprowadziłam się do normalnego stanu. więc włos na ciele zrobiony a paznokcie u nóg to wyzwanie :rofl2:

a w ogóle to witam sobotnio, ja już po kawce zaraz na szybkie zakupki jedziemy.
 
ratuje sie druga kawa no cos sie zebrac nie umiem dzisiaj:baffled: a gdzie ten syndrom wicia gniazda ??? znow mnie ominie??:rofl2: z amelkowna w ciazy srednio syndrom wicia gniazda mi sie udzielil heheheh mialam lenia cala ciaze:baffled:
 
Witam kobitki słonecznie i duszno :rofl2:

Nikamo współczuję wymiotów może nie będziesz musiała się męczyć do końca i niebawem miną :tak:
Karola powodzenia na genetycznym ;-)
Patrycja ja nie pomogę:-( jestem sama przed wynikiem i czekam w niepewności do poniedziałku :no:

Glukozę już mam za sobą i powiem wam że chyba jestem dziwna ale mi to smakowało :-D:-D:-D teraz tylko wyniki :sorry2: Po badaniu pojechałam do Greenwaya i wszamałam cały talerz kotlecików warzywnych z ryzem i 3 surówkami :-D Dobrze że byłam z mężem bo bym tam umarła z nudów a tak to rozwiazywaliśmy sobie razem krzyżówki :-)

Ale jest duchota umieeeeram :crazy:
 
ratuje sie druga kawa no cos sie zebrac nie umiem dzisiaj:baffled: a gdzie ten syndrom wicia gniazda ??? znow mnie ominie??:rofl2: z amelkowna w ciazy srednio syndrom wicia gniazda mi sie udzielil heheheh mialam lenia cala ciaze:baffled:
azorek - ratujesz mi życie, kazdy pyta czy juz wije gniazdo itd a ja nie moge sie nawet wziąć za konkretne myslenie gdzie jak przemeblować mieszkanie by łózeczko gdzies wcisnąć.. dzięki, myślałam ze jestem nienormalna ze nie mam tego syndromu :zawstydzona/y:

majeczka wykończysz się . Nie lepiej od razu już do końca na L4? dla twojego dobra..
dziękuję.. poprawiło mi się kiedy wczoraj wpadłam pod "kosiarkę"i doprowadziłam się do normalnego stanu. więc włos na ciele zrobiony a paznokcie u nóg to wyzwanie :rofl2:
a w ogóle to witam sobotnio, ja już po kawce zaraz na szybkie zakupki jedziemy.
Mina wiedziałam ze moge na Ciebie liczyć i nie puścisz tej informacji bokiem ;-) plan mam sprytny i zachowawczy: ide teraz na tydzien, półtora L4 i poinformuje w poniedzialek juz szefową ze lekarz od końca lipca widzi mnie juz na L4 do końca ciąży.. nie ma nikogo jeszcze na moje zastępstwo, a prace mam taką, że musze mieć czas żeby kogos przeszkolić.. myślę ze jest to ok z mojej strony no i szefowa bedzie miec teraz czas zeby mi kogos znaleźć jak wróce na te 2 tyg i bym mogła przekazać swoją pracę. dam znać jak wyjdzie ta rozmowa..
pralke juz mamy, robi wstępne pranie - chodzi cichuteńko, jest super :-) upał tak niemiłosierny, że właśnie wyszłam spod prysznica, próbowałam sie choć na chwilę schłodzić :szok:
 
moja pani doktor nazwała to badaniem prenatalnym - z tym że każdy ginekolog ma swoje nazewnictwo:tak: ale mówiła o wykryciu wad, mierzeniu i tak dalej to wywnioskowałam że chodzi o genetyczne:tak: z tym że ja nie miałam genetycznego w pierwszym trymestrze a dopiero teraz - tak naprawdę wydaje mi się że połówkowe to usg genetyczne drugiego semestru po prostu czyli nie masz się czym martwić bo to jest to samo :-)

Witam słonecznie :-) zajrzę do Was po pracy:tak:
Witam się piszę juz od rodziców mam czas bo mój maluje rynny u teściowej, a ja się błąkam w domu rodzinnym i szukam cienia.
Ja miałam juz 2 razy to prenatalne badanie i pani dr mówiła, że teraz w III trymestrze będę miała ostatni raz:tak:
Vibeke ciesze się że zajęcia się udały. Ja sobie bardzo chwalę aktywną ciąże, a w takiej szkole rodzenia to jeszcze dodatkowe informacje:tak:

Już nie wiem co komu odpisać:baffled:
Sandy nie wiem dokłądnie kiedy wyjeżdzasz, ale ja już życzę udanego odpoczynku pani mróweczko:-)
 
Hej, a u nas taka duchota, że ledwo dzisiaj żyję. Jeszcze na mieście zakupy robiliśmy i jak wróciliśmy to domu to tylko leżałam. Olek cały dzień z basenu nie wychodzi, a ja siedzę sobie teraz na leżaczku, bo słońce zaszło, ale dalej jest strasznie parno. A i kupiłam sobie dzisiaj Bavarię jabłkową (pierwszy raz) i smakuje jak napój jabłkowy gazowany, piwem bym tego nie nazwała hehe.

Ja również pierwsze usg prenatalne/genetyczne miałam w 12tyg. i teraz drugie w 22tyg., w między czasie na każdej wizycie, głównie żeby posłuchać serduszka i takie na chwilkę, ale zawsze na Malutką sobie popatrzyłam :-) No i ja ciągle jestem przed usg 3/4d, ale idę na nie jakoś po powrocie z nad morza, ok. 30tyg.

Mamba, Vibeke, fajnie macie, że chodzicie sobie na takie zajęcia, ja się śmieję, że aktywną ciążę serwuje mi codziennie mój starszy synek hehehe :-D:-D:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry