reklama

Październik 2012

reklama
Mi na zaparcia pomaga codzienne zjedzenie miski płatków owsianych.
Co do ludzi i reakcji po,to mnie najbardziej denerwowało obgadywanie za plecami i traktowanie faktu czyjejś tragedii jako sensacji i tematu do rozmowy i plotkowania.Ludzie,którzy mnie nie znali wiedzieli o mojej stracie,ale na ulicy "dzień dobry" już nie było.U mnie wynikało to z tego,że ciąża była widoczna,ale żeby ktoś sam z siebie zapytał,jak się czuję to nie.
 
krak co do strachu o dziecko to już inna sprawa ja do tej pory czasem wstaje i zaglądam do mojej Wiki choć ma już 5 lat... mnie znów bardziej o to chodzi że kiedy już dziecko jest na świecie to ten strach jest inny ja bedąc w poprzedniej ciazy i teraz czuje to samo po prostu bezsilnosc totalna bezsilnośc wobec losu i tego co mnie czeka bo nikt nie wie jka bedzie wygladac ciąza i jak ona się zakończy natomiast jak już dziecko jest na świecie lekarze ci mówia że jest zdrowe to troszke odzyskuje się to panowanie wiadomo powstaja w głowie wizje mozliwych tragedi ale łatwiej je zakopać w podśwaidomości
 
[FONT=&quot]azorek[/FONT] mnie też było dane wysłuchiwać co mogłam zrobić żeby stracić ciążę. Ja wiem, że ludzie chcieliby na wszytko mieć odpowiedź ja też bym chciała znać powód, ale nie można winić matki. Widzę, że atmosferę w pracy miałyśmy podobną..:no:

Co do tych 2% to też potrafią mi przesłonić te 98%. Wtedy myślę sobie:
- jakby ktoś ci powiedział, że na 98% wygrasz w lotto, zagrałabyś?
- albo miałabyś ważny egzamin, rozmowę o pracę i twoje szanse wyniosłyby 98%, wierzyłabyś że Ci się uda?
więc gra jest warta świeczki, póki grasz jesteś wygrany
 
ja podczas starań ( ponad 2 lata ) o 2 ciąże stale słyszałam extra porady że ja tylko o tym myślę i to ja jestem winna że ciąży nie ma i bla bla bla - w trakcie 2 biochemiczne. Że mam dać na luz itd....

i oczywiście dobre rady dawały te co same z 2 razy wpadły po 1 razie....
 
ja też jem na śniadanie płatki, popijam soczek jabłkowy i problemów nie mam. Może activia albo jakiś inny jogurt?

ja podczas starań ( ponad 2 lata ) o 2 ciąże stale słyszałam extra porady że ja tylko o tym myślę i to ja jestem winna że ciąży nie ma i bla bla bla - w trakcie 2 biochemiczne. Że mam dać na luz itd....

i oczywiście dobre rady dawały te co same z 2 razy wpadły po 1 razie....

te porady też znam, blokada psychiczna i tym podobne. Ja nie twierdzę, że nie ma w tym chociaż trochę prawdy ale słysząc to z ust kogoś komu udało się za 1-szym razem ciężko przyjąć taką radę jako dobrą radę.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry