• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Październik 2012

reklama
Zapominajka, ja również nie napiszę już nic mądrego bo słów mi brak. Mogę sobie tylko wyobrazić jaki to okropny ból. Trzymaj się dzielnie a wszystko na pewno poukłada się dobrze. Ściskam Cię z całego serduszka.

U nas dzisiaj teściu robi małą, rodzinną imprezkę bo wczoraj miał imieniny. Miłego i słonecznego dnia Wam życzę.
 
Zapominajka.. znowu siedzę i ryczę.. ale mam nadzieję że masz rację pisząc o wyczerpanym już limicie nieszczęść u nas. Zaglądaj do nas.. może za wcześnie na to ale jeżeli będziecie się znowu starać o dziecko to podziel się wiadomościami...
 
Witajcie.
Normalnie jestem w szoku,pisać mi się odechciało po wiadomości od Zapomonajki jestem załamana. Wiem co czujesz będzie dobrze.
Ryczeć mi się chce....................
 
Zapominajko pisz z nami jak tylko chcesz, jeśli chciałbyś też o coś spytać (wiem, że po zabiegu tych pytań jest sporo) możesz pisać do mnie na pw, nie czytaj za dużo w necie i ciesz się synkiem :happy2: będzie na pewno teraz dla Ciebie dużym wsparciem.

Mnie też objawy jakoś pomału opuszczają i jak miałam ich już dość, to teraz zaczynam tęsknić, bo chociaż one były dowodem ciąży, teraz musimy cierpliwie czekać na kopniaki.

Miłego dnia dziewczyny

Ogromna metamorfoza zachowań kotów. 'Są leniwe i rozpuszczone'

coś dla naszych kociarek
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Ja dziewczyny piszę żeby się z wami pożegnać i mam prośbę aby nie pisać do mnie na PW w sprawie listy październikówek. Dla mnie jest trudno nawet wejść na ten wątek a co dopiero nadal prowadzić liste.

Ja jestem w szpitalu i juz po dzisiejszej załamce mąż przywiózł mi laptopa. Od środy rano jestem na tabletkach wywołujących poronienie, ale szyjka trzyma mocno i nie chce puścić. Codziennie mam skurcze które nie chcą się rozkręcić. Zdecydowałam sie żeby to przejść natutalnie a nie żeby mi zrobiono na chamca zabieg. Dzięki temu powinnam szybciej do siebie dojść i szybciej móc sie starać.

Dobija mnie to że jest taka ładna pogoda, chciałabym pójść z dzieckiem na spacer a jestem przykuta do łóżka. Wczoraj byłam na troche nielegalnej przepustce to chociaz pobawiłam sie z synkiem bo bardzo tęsknił.

Jestem w sali dwuosobowej ze starsza babcią po zabiegu. Niestety na korytarzu pełno ciążarnych z wielkimi brzuchami które narzekają że muszą być w szpitalu...doprowadza mnie to do szewskiej pasji bo przynajmniej one mają dla kogo to robić, a ja mam świadomośc że w moich brzuchu są martwe dzieci.

Wczoraj podjechałam na szybko na cmentarz żeby wybrac dobre miejsce. Czekam juz tylko aż sie to skończy.

Zapominajka
- nie pisze bo wiem że NIC cie nie pocieszy i wirtualnie przytulam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry