the_white_one
Zaangażowana w BB
Hej, dzięki za odpowiedzi w sprawie ciśnienia. Może jakoś to się unormuje...
Mallinowa z tymi nocami nieprzespanymi to nie musi być tak źle. Nasza mała przesypia po 9-10 godzin odkąd skończyła 2 miesiące, więc niekoniecznie musi źle.
Teraz to mamy pobudki (a raczej mąż ma
) bo biedna ma katarek i ząbki... ale to tylko epizody. Życzę i wam takiego nocnego spania i takiego męża do wstawania.
Mam nadzieję, że na badaniach wszystko wam wyjdzie dobrze.
Mallinowa z tymi nocami nieprzespanymi to nie musi być tak źle. Nasza mała przesypia po 9-10 godzin odkąd skończyła 2 miesiące, więc niekoniecznie musi źle.
) bo biedna ma katarek i ząbki... ale to tylko epizody. Życzę i wam takiego nocnego spania i takiego męża do wstawania.Mam nadzieję, że na badaniach wszystko wam wyjdzie dobrze.


, więc po wszystkim padłam... nie napisze już na co.... Spać jakoś nie mogłam i w niedzielę wstałam o 8
i zamiast skorzystać z pogody i wyjść na spacer byłam ledwo przytomna i cały dzień się pokładałam na kanapie. Całe szczęście chociaż mąż się zlitował i nie musiałam już gotować obiadu i zjedliśmy pyszną pizzę. A dziś za oknem szaro, buro i ponuro... aż nic się nie chce robić...
Ja już trzeci raz dostałam globulki
Mam nadzieję że ostatni, bo to jest naprawdę męczące. Cieszyłam się że przestałam wstawać co chwilę siusiu, to teraz wstaję co chwilę bo mi mokro
A co do wiercącego się męża to skąd ja to znam