Marteczka23
Fan(ka)
Polcia no ten drugi był chyba profesjonalnie robiony,ale jest piękną pamiątką na pewno.A wsparcie męża-luksus.Mój uciekł z sali porodowej już na początku skurczy
.Kumpeli mąż był z nią cały czas i ona bardzo to docenia,mówi,że był dla niej mega wsparciem i wie,że zawsze może na niego liczyć.To na pewno umocniło ich więź...
.Kumpeli mąż był z nią cały czas i ona bardzo to docenia,mówi,że był dla niej mega wsparciem i wie,że zawsze może na niego liczyć.To na pewno umocniło ich więź...
. Ale ruchy to ogólnie cudoooowane uczucie. Może oprócz kopów w żebra i w ścięgna macicy ;-).
) no i do końca ciąży brałam Aspargin. I chyba nic więcej...ale po nim czułam się ok, a w zasadzie to tylko magnez. Ale moze to dlatego tylko Aspargin, ze ciśnienie było ok tylko te tętno wariowało.
ale na szczęście mamy dużą altankę gdzie zawsze siedzimy więc nie trzeba było uciekać do domu, chociaż i tak szybko się zmyliśmy bo zimno nam było. A na dzisiaj nie mamy konkretnych planów.
Dzisiaj dopadł mnie leń i śniadanie zrobił mąż a teraz obiadek robi

Ja już trzeci raz dostałam globulki
A co do wiercącego się męża to skąd ja to znam