Emotion - czemu żałujesz powrotu do pracy???
Jako ze pracuje Nursingu to godziny pracy sa ruchome,
praca na zmiany [jak w szpitalu] nowy grafik juz 'wyszedl' na okres 7-20 maja;
Dzis zanioslam ostatnie zwolnienie do poniedzialku i chcialam spytac co teraz ze mna
- a ZGLASZALAM 2 tygodnie temu ze bede juz wracac raczej,
wiec stwierdzili ze zatrudnili kogos do pralni [chcialam isc tam]
a jako opiekunka ''dostane godziny ktorych inni nie chca''
A jeszcze lepsze bylo jak powiedzieli ze moge zaczac robic nocki....
Powiedzialam im ze nie ma mowy,
ze jestem zmeczona wieczorami i spiaca juz o 22, 23...
a co dopiero zeby cala noc od 22 do 9 rano byc na nogach ze nie ma szans
-- To uslyszalam komentarz ze jak ja bede wieczorem pracowac jak spaca jestem??
ALE TO Jeszcze nie taka tragedia;
NAJBARDZIEJ wnerwilo mnie to ze moja kolezanka jest tez w ciazy - 6 tygodni przedemna;
I byla na zwolnieniu 5-9 tydzien, wrocila do pracy:
zaczela robic 'cwiczenia manualne' z pacjentami -- a takiej rzeczy wczesniej w Nursingu nawet nie bylo - wymyslili dla niej
Pozniej jak jej sie nie chcialo, wrocila na 2 dni jako opiekunka; i 2 dni wziela sobie pralnie..
AHA i jeszcze jako opiekunka to sobie mogla wybrac ze pracuje na rano.
I jak mam sie nie wku****c????
Ona ustawia sobie i robi co bedzie chciala,
a ja dostane resztki i zmiany ktorych nikt nie chce:
Nie wiem kiedy bede pracowac; pewnie weekendy;
moga zadzwonic w ostatniej chwili; takze bede sie tylko zbierac i jechac do pracy ...
Niby tak jak narazie tylko 2 tygodnie - ale CZEMU????
Czemu ona jest traktowana jak jest? A ja calkiem 'zlana'..?

(
Jestem WSCIEKLA!!