reklama

Październik 2012

Witam wieczorową porą :-)
Ja włąśnie wróciłam od siostry jutro ma komunie i pichciłyśmy od 16 padam na twarz :rofl2:

Oczywiście nie wspomnę że cały czas podjadałam wszystko co tylko podeszło mi pod rękę a potem zrobiłam błąd i poszłam się zważyć bo dawno tego nie robiłam okazało się,że przytyłam już 7 kg :szok::szok::szok:

Co do tematu ślubu to nie zgadzam się z malinova ja brałam ślub kościelny a jestem wierząca niepraktykująca i nie uważam zebym kogokolwiek oszukałam a tym bardziej siebie.Sądze ze Boga mogę spotkać wszedzie i wszedzie z nim porozmawiać niekoniecznie w pozłacanej parafii wsrod piejących moherów i sąsiadów ktorzy na mszę chodzą tylko by pokazac nowe ciuchy czy zajechac pod kosciol nowa fura, kiedys uczeszcalam na msze ale teraz to jest smiech na sali jak dla mnie więc sorry wolę klęknąc w domu i sie pomodlic przed obrazkiem z pierwszej komunii niż do zlotego krzyza.Ale to moje zdanie i nie osądzam nikogo tak jak niektórzy.
 
reklama
ptyśka - niby się ze mną nie zgadzasz ale jednak "wsrod piejących moherów i sąsiadów ktorzy na mszę chodzą tylko by pokazac nowe ciuchy czy zajechac pod kosciol nowa fura" o taką hipokryzję mi chodziło.
Zresztą ja nie mam nikomu za złe jego wiary czy niewiary bo nie to decyduje o tym jakimi ludźmi jesteśmy, chciałam tylko powiedzieć, że jak ktoś nie czuje potrzeby brania ślubu kościelnego to nie powienien ulegać presji tylko zrobić tak jak jemu będzie lepiej.
 
Ostatnia edycja:
Ja się nie zgadzam z toba bo napisalas ze ludzie ktorzy nie praktykuja a biora slub koscielny sa oszustami i taki slub mija sie z celem.A nie praktykowac a czuc potrzebe brania slubu to dwie rozne kwestie :tak:
 
Witam się niedzielnie :-)

Idę dzisiaj na komunię obsługiwać I ZAMIAST O 7 WSTAŁAM O 6 :angry:
Nie wiem jak to się stało ale teraz godzinę będę czekać. Jestem taka zła bo mogłam godzinę dłużej spać :wściekła/y: aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa :crazy:


A tak poza tym miłej niedzieli dziewczyny :tak:
 
Tallkaa, miałaś godzinę więcej na przygotowania i forum, to zawsze miły czas ;-)

Wracając do rozmów na temat wiary, mi ksiądz kiedyś powiedział, że w Kościele nie istnieje pojęcie "wierzący niepraktykujący" i z tym się zgadzam. Albo ktoś wierzy albo nie, a chodzenie do kościoła nie ma często z wiarą nic wspólnego.
 
Ostatnia edycja:
Ja też uważam, że nie ma czegoś takiego jak wierzący - niepraktykujący. To tak jakby powiedzieć żyjący-nieoddychający. Praktyka wg mnie to nie cielesne przebywanie w kościele i klepanie formułek, ale prawdziwa relacja z Bogiem, którego się kocha, któremu się zawierza i z którym po prostu żyje się stale w sercu. A na koniec i tak nie będziemy sądzeni z ilości różańców itp, ale z miłości do drugiego człowieka.

Kurcze...ale się poważnie zrobiło :-)

Miłego niedzielnego dnia.
 
Jeśli chodzi o samopopczucie, to czy Was też zaczyna boleć kręgosłup? Mi zaczyna dokuczać momentami, choć brzuch mam jeszcze mały (nie wiem czy to ma coś wpólnego z wielkością brzucha ale tak mnie się wydaje;p). Dziś w nocy bolał mnie, że aż się budziłam. Jak wstałam to przestał:)
 
reklama
Nie ma człowieka od wczoraj rano i już znów tyle do nadrobienia :)

Ja zapytam inaczej, czy któraś z Was ma problem z ciągłym niesmakiem w ustach? No kurde tak mnie to męczy przeraźliwie.. dobrze jest kiedy jem, ale przecież nie mogę cały czas jeść , bo do porodu będą mnie dźwigiem ściągać :szok:
Poza tym na dobre pozbyłam się już mdłości, co jest dla mnie ogromną ulgą i w końcu chce mi się "żyć" :)
Jeszcze mama sprawiła mi prezent i dostałam małe ubranko , czapeczkę i skarpetki :-D zdjęcia wstawię jak będę u siebie :-)
Udanej niedzieli kochane , do wieczora :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry