Niedawno byłam (gdy było gorąco) nad potokiem Zimnik na spacerze z rodzinką i znajomymi i widzieliśmy chyba zlot takiego forum - rodziców bliźniąt, bo najpierw minęliśmy jedną rodzinkę z bliźniakami, potem drugą (ta była super, ok. roczne dziewczynki + dwóch chłopaków w wieku ok. 6 i 8 lat), a potem jeszcze jedną i jeszcze i już nie mieliśmy wątpliwości, że to nie może być przypadek.
Co ciekawe, sporo było bliźniąt mieszanych - tj. chłopczyk i dziewczynka - powiem szczerze, że jest to cud podwójny :-). Kiedyś widziałam taka parkę na placu zabaw, moja Majka dłubała sobie w piaseczku, a oni we dwoje zabawiali się doskonale razem nauczeni wspólnie się bawić wtedy, kiedy dzieci w ich wieku nie bawią się jeszcze ze sobą :-) , czasem sobie wspominam ten słodki widok, choć przyznam, że teraz, w moim wieku i przy takiej róznicy (Majka 6 lat) - to Maja miałaby przechlapane, bo bliźniaki żyłyby własnym życiem i ona zbyt wiele by na tym nie zyskała, a mamy zajętej dwójka by jej brakowało, przy mniejszej różnicy wieku nie byłoby to tak dotkliwe, ale teraz... no ale problem rozwiązany :-), więcej dzieci nie planuję, bo zamiast do pediatry wyślą mnie niebawem do geriatry :-)