dzieki Marand, zdazylam wlaczyc i troche zobaczyc. Potem sobie w necie obejrze.
za to poryczalam sie na tej sesji porodowej ..........
kurde z tymi kosmetykami to tragedia. Skad to wszystko wiedziec i pamietac. Te nazwy na pudelkach sa po angielsku, trudne ze slownikiem i kartkach tlumaczyc etykiety.
Moze to bardziej chodzi o zabiegi kosmetyczne z uzyciem tych preparatow bo wtedy stęzenie jest wieksze a taki kremie to moze mniej.
Juz nie wiem, kupilam sobie zel pilingujacy z oriflame i teraz nie wiem czy uzywac, czy kupic cos dla dzieci do kapieli
co Wy robicie????
Marand wlasnie nie wiem, ja nie mam opakowania po kremie wiec nie moge przeczytac. Z kuba o tym nie wiedzialam i wszystkie kosmetyki uzywalam a teraz to juz naprawde nic nam nie wolno.
A co z kobietami co nie maja internetu badz po prostu nie czytaja, nie korzystaja.
Azorek wspolczuje, ale wierze ze bedzie dobrze. Trzymaj sie kochana
Sonka u mnie tez paskudnie. Leje od rana. Jeszcze tak zimno w maju to nie pamietam. Dzis rano R wstal i ponownie uruchomil piec na programatorze bo temperatura w domu spadla do 20 st. Nie pamietam zebysmy musieli kiedys w maju jeszcze ogrzewania uzywac. Dobrze ze mamy gazowe to tylko pstryk i cieplo
Ja tez powoli mysle ze to tyle zakupow bedzie i ze trzeba dzielic na miesiace bo zyc tez trzeba.
ja sporo rzeczy wykorzystam. mam przewijak, gondole, wanienke ze stalazem, hustawke po R brata corce, krzeselko do karmienia, lezaczek (choc pewnie kupie inny), kojec, lozeczko. Te najdrozsze rzeczy. Spacerowke tez na poczatek mam, tylko jak na wakacje bedziemy chcieli za rok jechac to cos mniejszego kupimy.
Mam troche pieluszek tetrowych wiec tylko troche dokupie, rozki mam wiec tylko jeden nowy do szpitala kupuje. Pare kocykow to tez jeden nowy kupie bo nie chce tak do konca wszystkiego po Kubie uzywac, zwlaszcza do szpitala chce miec wszystko nowe, tylko dla tego maluszka.
A w domu juz na zmiane beda rzeczy po kubie bo wiadomo ze jeden rozek to malo bo jak dziecko uleje czy siknie.
The white to wcale nie tylko Twoja tesciowa, ja jeszcze pamietam wiele lat temu to bylo nagminne ze w przychodniach wszyscy stali i mieli mocz z sloiczku po koncentracie. Trzeba bylo go umyc i ewentualnie wyparzyc. Teraz juz inne czasy sa ale tez sie osoby ze sloikiem trafiaja w laboratoriach
Sonka kiedys moj R kupowal bratowej zlew i zamiast jeden kupil wszystkie (na szczescie tylko 3 byly a nie 100). To zadzwonil, powiedzial ze pomylka i zaplacil tylko na ponowne wystawienie na aukcje, tzn prowizje allegro. Probuj.