Nikolaa
szcześliwa mamusia!!!!!!!
ja też z tego się cieszę, że wychowuję dziecko tak jak chcę, mogę być konsekwentna i w domu są stałe reguły, bo z małżem dobraliśmy się fajnie i jesteśmy jak mur :-), a przez to zasady są jasne i czytelne dla dziecka,
szkoda, że masz taka sytuacje z dziadkami, a najbardziej współczuję, że nie możesz wrócić do pracy - bo rozumiem, że przedszkole z jakichś powodów nie wchodzi w grę - ale jak Wiki będzie miała 6 lat, to chyba będzie musiała pójść i może wtedy Ci się uda :-)
dziewczyny, ja tez paliłam przed ciążą, nie ciągnie mnie wcale - wściekałam się parę dni po odstawieniu i tyle ... , gdy byłam z Majką też rzuciłam od razu i nie paliłam 4 lata, a potem kretynka spróbowałam - i jakby przerwy nie było - tragedia co za nałóg, teraz nawet nie myślę, a parę paczek by się znalazło w domu, juz nie zamierzam próbować -
sonka no przedszkole ja mój mąż wychodzi z domu o 5,30 wraca o 18,30 ja musiałabym pracować w Krakowie dajmy na to że praca by była 8 h ale dojazd do Krakowa w zależności od miejsca to 1h do 1,5h czyli z zapasem trzeba liczyć 12h13h u nas przedszkole max 12 h a do tego kurde 12 h w przedszkolu jakiś koszmar, takie życie dziecku fundować a jak Wiki będzie mieć 6 lat to maluch będzie miał rok wiec praca odpada w dalszym ciągu ..........


no ale bez jakiegoś małego kredytu się pewnie nie obejdzie. My na szczęście mamy już działkę, więc tylko się budować, no ale teraz są ważniejsze wydatki. Cała wyprawka dla Maleństwa no i chcemy kolejny samochód kupić. Więc może na jesień jeszcze coś zaczniemy działać.