Witam się poświątecznie i ja

U nas święta pełne hmm... wszystkiego tyle się działo, że jeszcze do dziś nie mogę się ogarnąć. Gościliśmy moją rodzinkę z dwuletnim Dziabągiem moim chrześniakiem istny szałaput wszędzie go pełno, teraz tylko chodzę i co chwilę czegoś szukam bo chyba wszystko co było możliwe znalazło się w jego łapkach
Agnieszkaala jak u ortopedy?
Agitaka aby zęby szybko sie przebiły to może i Małemu się poprawi i da mamie trochę odsapnąć

Dominika też próbuje siedzieć ale tak jak Kubuś kilka sekund i sru na bok, albo pochyla się do przodu bo przecież stopy są takie ciekawe
Aniula o mi by się ta dietka przydała przez święta sobie tak pofolgowałam, że aż mi wstyd. Super, że wszytko na chrzcinach się udało

No i zdrówka dla dziewczynek.
Tosienka okropne to co piszesz z Chrzestną Zu - świat jest taki niesprawiedliwy
Agnes no to moja córcia przgoniła Dawidka, a z tego co pamiętam to zawsze troszkę mniejsza była - oj chyba małego ciężarowca hoduję a ile ma długości?
Charlene wszystkiego dobrego dla Sary.
Dziś po raz pierwszy Ikuśka przewróciła się z pleców na brzuch

. Była tak pochłonięta zabawą siatką z pieluchą, która jej cały czas na bok uciekała, że nawet nie zauważyła jako się przekulnęła. Jej mina bezcenna jak się kapneła, że w innej pozycji leży
