Hej

Mleko krowie. Nie dałabym takiemu maluszkowi mleka krowiego ponieważ zbytnio obciąża organizm. Ja ogólnie uważam, że produkty w słoiczkach za wczęsnie są wprowadzaone w diecie dziecka. Truskawka, mango dla 6 miesięcznego dziecka. Dla mnie to zdecydowanie za wcześnie. Tak samo jak kapusta również od 6 m.ż. ja gotuje Filipowi zupki z warzyw ekologicznych (część mam swoich, część kupuje w lidlu), owoce daje ze słoiczka ponieważ niemam postępu do produktów eko.
Dla starszej córki też staram się przyrządzać produkty zdrowe. Wędline sama pieke, czasem chleb. Lekarstwa sama robie (z pędów sosny syrop, z lipy herbatę), w tym roku zamierzam syrop z mleczów też zrobić. Mam duży ogródek w którym mam warzywa, truskawki, maliny i dużo drzewek owocowych. Jajka podaje dzieciom wiejskie, mięso staram się kupować od sprawdzonych sprzedawców, a nie w markecie. Wiadomo, że nie uchroni się dziecka od chemi, ale staram się zminimalizować jej spożycie.
U Nas pogoda piękna więc jak Filipcio wstanie to idziemy na spacer.
Zauważyłam, że rodzice bardzo przegrzewają dzieci. Ostatnio Alicja miała wycieczkę z przedszkola. Na dworze miało być 20 stopni, wiadomo rano było chłodno,ale bez przesady. Założyłam Jej bluzke z krótkim rękawem, bluzke z długim i na to bluze i czapkę z daszkiem. Gdy weszłąm do przedszkola to zdębiałam. Dzieci były w grubych kurtkach, czapkach. Jak weszło moje dziecko to rodzice patrzyli jakby ducha zobaczyli, a przedszkolanka zapytała czy my w domu kurtki niemamy

A jak powiedziałam Ali, żeby na wycieczke założyła sam krótki rękaw i na to bluze a jak będzie jej gorąco to żeby rozpieła bluze albo ją nawet zdjeła to babka myślałam, że tam zemdleje. I zaczeła jak tak można, zimno jest, dziecko mi zmarznie. Masakra poprostu.Maluszki też przegrzewane, dorośli w krótkim rękawie idą, a dzieci w kurtkach i czapkach, a niektóre to nawet kocem przykryte. Filip zazwyczaj chodzi już bez czapki, czasem bez skarpet. Moja teściowa biega za nami i próbuje założyć to skarpetki, to czapke. I ciągle słucham
oooo już widać, że Filip będzie chory. O popatrz prawie ma katar. O marudny. A nie mówiłam, że chory. Smiechu warte

Moj teściu pali w piecu na noc bo twierdzi, że napewno Filipowi zimno

Oczywiscie grzejniki zakręcone u Nas. Całymi dniami wietrzymy. Wiadomo, że nie w każdym pomieszczeniu na raz, ale w każdym po trochu. Nie ważne czy zima czy lato.
Ale się rozpisałam. Nie musicie czytać-to tylko moje przemyślenia
Agi_aga Ikusia urodziła się wtedy co mój mąż. Będą razem świętować urodziny
Agnes i jak noga? Mam nadzieje, że już lepiej,
Charlene jak tam po urodzinach Sary? Dzieci nie rozniosły domu?
Aniula z tym kinderkiem przegięcie. Chodź moja kuzynka 8 miesiecznemu synowi dawała lizaki, parówki, bogos, sałatkie jarzynową itp więc mnie już nic nie zdziwi.
Carla też zauważyłam, że jak troche chłodniej to rodzice z dziećmi nie wychodzą z domu praktycznie.