reklama

Październik 2013:)

Tosieńka: Krzyś, w dzień..jak ucina sobie drzemki, to śpi na brzuszku. Od pierwszych dni życia :) A w nocy kładziemy go na pleckach, to po chwili przewraca się na boczek...czasem na brzuszek :) On w ogóle w nocy strasznie się przemieszcza...rano znajduje go w różnych pozycjach i miejscach łóżeczka :) Najczęściej obraca się o 180 stopni, i tam gdzie miał głowę, ma nogi :D Mimo, że śpi w śpiworku i wydawałoby się, że powinien mieć trochę bardziej ograniczone ruchy, to Chłopak wędruje :D
Na Twoim miejscu nie ruszałabym Małej...jest na tyle duża, że wybiera dla siebie wygodna pozycję i skoro umie ją zmieniać to nic Jej nie grozi :)
 
reklama
ja na chwilkę napisać że moja śpi na brzuchu od urodzenia ;) Angel Care zawsze odpalony więc i ja spokojna ;-). Nadrobię jutro- bo mam chwilkę przed snem to może coś obejrzę :*

P.S moja zaczęła pięknie siedzieć! :D no i dwa zęby na dole wyszły :D
 
Dawid śpi to mam chwilę. Umęczona jestem, bo on ostatnio tylko na ręce i na ręce, a moje kolano jeszcze nie do końca sprawne. Robert zaczął nową pracę (jako kierowca cysterny), więc mało jest w domu, a my przyjechaliśmy na weekend do mojej mamy. Chyba w końcu znalazłam sposób na spacery, bo praktycznie zawsze w wózku jest darcie mordki i kończy się na rękach, żeby cokolwiek na podwórku pobyć, a więc sposób - szybkie tempo ;) Im szybciej idę, tym Dawid spokojniej w wózku siedzi. Widać nie lubi tego spacerowego tempa. Zasypia po jakiś 10 minutach marszu i mogę wtedy trochę zwolnić i pochodzić przynajmniej kilkadziesiąt minut. No i wychodzimy rano, koło 8.00. Wstaje ok. 6 ostatnio, więc jest toaleta, śniadanko, szybka kawa i lecimy. Dziś wytrzymał w wózku jakieś 1.5 h, to chyba rekord w ostatnich tygodniach. Chciałabym go jakoś oduczyć tych rąk, ale serca nie mam do tego, nie umiem słuchać jak on płacze tym bardziej, że wiem, że wystarczy wziąć na ręce i przestanie. Macie jakieś sposoby na to?
 
Witam!!

dość mam już tej zmiennej pogody, ja chcę słońce i ciepełko!! A nie tak jak teraz, raz ciepło a za chwilę leje i burza!!! kiedy przyjdzie prawdziwa majowa aura!!! cicho tu jakoś na forum, śmiało można wszystko nadrobić :-) dni lecą jak szalone a nasze szkraby coraz fajniejsze i mądrzejsze. Rozłożyliśmy małej takie puzzle piankowe na podłodze żeby miała ciepełko od podłogi a ta skubanica jest wszędzie ale poza tym miejscem :-) uwielbia zakamarki, ostatnio weszła mi prawie cała pod łóżko, złapałam ją w ostatniej chwil :-) no i siedzieć lubi, ale sama nie usiądzie. W czwartek wrócił M do domu na 2 tygodnie więc jest mi trochę łatwiej, nie to żebym sobie sama nie radziła, ale czasem właśnie przez tą pogodę potrzebuję wyskoczyć do sklepu na chwilkę i nie muszę ciągać małej. No i dla starszej córki mam więcej czasu.Ostatnio u mojej mamy podsunęłyśmy jej miskę z ugotowanym makaronem, najpierw go dobrze zbadała rękoma a później już szło do buzi :-)
Pochwalę się i ja :-)
P1110096.jpgP1110630.jpgP1110714.jpgP1110818.jpg
 

Załączniki

  • P1110096.jpg
    P1110096.jpg
    29,8 KB · Wyświetleń: 74
  • P1110630.jpg
    P1110630.jpg
    21,6 KB · Wyświetleń: 73
  • P1110714.jpg
    P1110714.jpg
    28,8 KB · Wyświetleń: 79
  • P1110818.jpg
    P1110818.jpg
    42,5 KB · Wyświetleń: 99
Agnes- a macie już spacerówkę? bo nie pamiętam..jak moja zaczyna płakać (po drzemce) to odwracam ją przodem do toru jazdy. Jak płacze przed drzemką to bujam wózkiem przód i tył idąc. To wygląda tak jakbyś pchała wózek i na chwilkę go zatrzymywała i potem znów pchasz..moja przy tych ruchach zasypia w max. 5 min.

Pomysły na wózkowego buntownika-:
-zabawka nowa do wózka, np. lusterko dziecięce.
-chrupki kukurydziane (ja zawsze mam przy sobie wodę dla małej aby popiła jak tylko zje troszkę)
-muzyka z iphone- moja córcia uuuuuuuwielbia Dillion, utwór: Thirteen, thirty five.
-smoczek + mój śpiew:-p.

Ja nigdy nie podnoszę małej to nie daję rady pchać wózka i ją nieść.. ewetualnie zatrzymuję się na ławeczce i odpalam cyca (ale to podczas duuużego kryzysu) :-p.
 
Witam,
jaka cisza ostatnio :)
ja chora od soboty temperatura, migdałki takie, że jak mówię to mam odruch wymiotny :( na szczęście Młoda jakoś się trzyma i mam nadzieję, że tak zostanie.
Mam jeszcze pytanie do mam, które podają kaszkę mannę taką zwykłą. Czy te 3g kaszy to mają być przed gotowaniem ( i wtedy wychodzi jej wiecej) czy właśnie już ugotowanej ta waga dotyczy, bo ostatnio trochę zwątpiłam. Do tej pory podawałam wskazaną ilość już ugotowanej kaszki.
Aniula cudny mały bumbolek :) A jaka skupiona na tym makaronie :)
 
Witam!!

aga_agi z pierwszą córką robiłam tak jak Ty, gotowałam kaszę mannę taką najzwyklejszą na wodzie i z tego brałam później pół łyżeczki :-) dopiero teraz pani doktor mnie uświadomiła, że ma to być pół łyżeczki kaszy manny sypkiej ugotowanej w malutkiej ilości wody i to co wyjdzie wszystko się podaje. Trochę to uciążliwe ale da się :-) przez miesiąc tak robiliśmy a teraz już podaję jej kaszkę taką nestle ze śliwką zdrowy brzuszek czy coś takiego tylko, że ją się robi na mleku i musiałam kupić modyfikowane bo nie chce mi się codziennie mleka odciągać. No i czasem mała dostanie piętkę od chlebka albo jakieś ciastko z glutenem już, a poza tym czasem jak mi się robić kaszki nie chciało to kupiłam deserek z manną :-)
Bidulka, zdrówka życzę!!! znajoma wylądowała jakieś 3 tyg temu w szpitalu z zawalonym i bolącym gardłem. Jakiś wirus wstrętny!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry