aga_agi
Fanka BB :)
U nas zasypinie nie samodzielne. Kładziemy się na łóżku Niśka na boczku tyłem do mnie. Czasami wystarczy, że jestem obok, czasami trzeba potrzymać za rączkę, czasami przytulić. Zdarza się moja kapitulacja i biorę na ręce. Jednak wtedy siedzę prawie nieruchomo, nie bujam, nie śpiewam, raczej nie patrzę na nią. Chyba nigdy nie uda nam się minąć tego etapu 
Mam pytanie odnośnie owoców. Do tej pory robiłam kachę z owocami słoiczkowymi bo cały zapas był. Dziś jednak na targu zakupiłam świerze maliny, cholery okazały się nieziemsko kwaśne. Po ugotowaniu kaszy i dodaniu owoców Młoda nie chciała jeść. Macie jakieś sposoby na tego typu sytuacje? Może ja za dużo tych owoców wpakowałam ( 50 na 50 )?
Mam pytanie odnośnie owoców. Do tej pory robiłam kachę z owocami słoiczkowymi bo cały zapas był. Dziś jednak na targu zakupiłam świerze maliny, cholery okazały się nieziemsko kwaśne. Po ugotowaniu kaszy i dodaniu owoców Młoda nie chciała jeść. Macie jakieś sposoby na tego typu sytuacje? Może ja za dużo tych owoców wpakowałam ( 50 na 50 )?
. Jak z tym walczyć? hehe dobrze że my mamy jeszcze czas- ale jak już do tego dojdzie będę czekać na porady
