Dzień dobry witam się z rana
Deli Wariatko

nie masz spania???o 4 rano postujesz

szalona
Żabcia- ja też czasem kole wypije- jak mnie najdzie ochota sredni raz na 2 tygodnie jakoś, kawy nie pijam w ogóle ale wczoraj napiłam się takiej mlecznej- pół na pół z mlekiem - ale niepicie kawy to dla mnie zaden problem bo ja nie kawiasta, gorzej mi poszło z redukowaniem herbatki- zwłaszcza zielonej bo tak jak
Paulinek mogłabym wiadrami...ale znalazlm złoty środek i popijam roiibiosa

A Maciulek chyba testuje swoje uzębienie

mały Gryzoń

ale ze zdjęcia wygląda na takiego małego Gryzaczka Zębaczka
Rajani z tymi zupkami chinskimi to mi sie studia przypomniały

na obiad zupka chinska a jako snaksy surowy makaron z tych zupek

ale to były czasyyyyy
Sony - zdrowia życze- dobrze że diagnoza ustalona , a co do rozkojazenia...mogę Ci podać rękę...w ostanim czasie mi sie przytrafiaja takie historie ze az wstyd....ubranie kurtki do góry nogami np....zorientowałąm sie dopiero jak mi kaptur zaczął się plątać między nogami!!!!! nie wspomnie już o tym że w galerii handlowej nagle zachciało mi się przeokrótnie siku i pognałam jak szalona do galeryjnej szalety...wpadłam zdjęłam gacie i z roskoszą nasikałam na..deske- bo jakoś niezauważyłam że niepodniesiona...
Ja musze dzis sie kopyrtnąc na poczte wysłać list do krankenkassy bo pytają czy ja dalje zamężna

musze co roku oświadczenie im składać...U nas dzis sie troszku zachmurzyło ale widze że słonko nie daje za wygraną i z całą mocą swą próbuje przebić sie przez chmurki! mam nadziejej ze mu sie uda.
Siędzę i myśle co by zjeść na sniadanie...a moje myśli niebezpiecznie krążą w okół słoiczka ze smalcem z cebulka i jabłkami..przywiozłam sobie z Polski - zakupiony w mojej ulubionej biedronce...jem ten smalec i dostaje orgazmów podniebienia...pewnie to niezdrowe i dupsko mi urośnie..ale skoro nie mogę mieć normalnego orgazmu to chyba powinnam zadbać chociaz o taki podniebienia...tak sobie to tłumacze i zjem na śniadanie ciemny chclebek ze smalcem!