Sony i tak nie jesteś tak rozkojarzona jak ja. Wczoraj jak pojechałam zrobić badania krwi, to parkując w tej śnieżycy nie zwróciłam uwagi na latarnię i walnęłam w nią tyłem samochodu. Myślałam, że się rozpłaczę, ale jak wysiadłam i sprawdziłam, to się okazało, że nie ma żadnych śladów. Jestem naprawdę zaskoczona, bo uderzenie wydawało mi się naprawdę mocne.
nnatalie za mną też łazi popcorn, taki dobry, który sprzedają w kinie. My z moim D zawsze idąc do kina tradycyjnie braliśmy zestaw duży popcorn i dwie średnie cole. Niestety odkąd wiadomo o dzidzi D się włączył tryb oszczędzania i już w ogóle nigdzie nie chodzimy (do kina, teatru, czy restauracji). Z jednej strony to rozumiem i cieszę się, że D martwi się na zapas i chce zaoszczędzić, ale z drugiej jedno kino na miesiąc, to znowu nie aż taki straszny wydatek. No ale nie narzekam do D, bo wiem, że on to robi z troski o to, żeby dla dzidzia było.
die_perle wiem co to opieka nad starszą osobą, to dużo trudniejsze niż opieka nad dzieckiem i mniej wdzięczne zajęcie. Moja babcia skończyła w marcu 93 lata. Dwa lata temu była jeszcze całkiem sprawna (umysłowo i fizycznie), rozwiązywała krzyżówki i zajmowała się domem (mieszkała sama), ale niestety upadła nieszczęśliwie i złamała biodro. Przeszła operację po której już nie odzyskała dawnej sprawności, szczególnie umysłowej (podobno narkoza często tak działa na starszych ludzi). Przez jakiś czas zajmowałyśmy się nią na zmianę z mamą (raz jedna nocowała u babci, raz druga) i to było straszne. Kocham moją babcię bardzo, bo wychowywała mnie razem z mamą i chyba tylko dlatego byłam w stanie to wytrzymać. Podziwiam osoby, które zawodowo zajmują się opieką nad starszymi, bo zajmować się kimś bliskim, to jedno, ale jeśli jest to ktoś obcy, to… no w każdym razie ja obcymi bym nie potrafiła. No w każdym razie opieka nad moją babcią, to były nie tylko nieprzespane noce, ale również szereg innych „atrakcji”. W końcu zdecydowaliśmy, że nie dajemy rady, bo tak naprawdę to praca na pełny etat, bo po jednej takiej nocy u babci cały dzień się było nieprzytomnym z niewyspania. Moja mama dostała kontakt i zatrudniliśmy panią z Ukrainy, która zamieszkała z babcią i opiekuje się nią 24 godziny na dobę. Jesteśmy naprawdę zadowoleni, bo kobieta podchodzi do babci z takim sercem jakby to była dla niej bliska osoba. Wcześniej babcia miała przyznane z PCK panie, które przychodziły na 3 godziny dziennie, ale za nimi nie przepadała, a tą naprawdę bardzo lubi i jak się z nią rozmawia, to powtarza, że tak jej dobrze z tą opiekunką.