reklama

Październik 2013:)

Hej dziewczyny ale wam zazdroszczę tych kwiatów i owoców w ogródku. Mój na razie to kupa nierównej ziemi, zeschniętej trawy, starych sznurków na bieliznę i nieporządku :/ Wprowadziłam się obok wujka w październiku, który nie dba o nic a mi na razie brak funduszy na podwórko poza tym on jest ciężki do jakichkolwiek zmian :/ ale póki co chociaż jakiś leżak i na słonko da się wygrzewać z książką albo lapkiem:) grilla kupić i będzie na początek :P
 
reklama
Nula kochana trzymam kciuki za cale badanie i za płeć:) niech sie ujawni:)

Joanna- ja mam niewielki balkonik- i to wynajmowanym mieszkaniu- wiec to namiastka tego o czym mi sie marzy..no ale za jakis czas moze bede mogla pochwalic sie ogrodem:) narazie mam zwykły balkon:P
 
Ja wam zazdroszczę balkoników. Mieszkam teraz w ciemnym mieszkaniu bez balkonu i nie za bardzo mi się to podoba. Uwielbiam słońce i ciepło, a tego nie mam. 26 lat mieszkałam w domu i nie umiem się teraz przyzwyczaić, chociaż już tu mieszkam 5 lat.
Co tam na obiad robicie?? Ja mam smak na pieczonki z jogortem.
 
pieczonki z jogurtem??? co to??

u nas dzis mielone miesko w ciescie francuskim:) pyszne i szybkie- ło z tego przepsiu :) MIĘSO MIELONE ZAPIEKANE W CIEŚCIE FRANCUSKIM - Pingerowa książka kucharska - smakolyki.pinger.pl
A co do mieszkan..wlasnie problem jest taki jak mieszkasz cale zycie w domku albo wielkim mieszkaniu a potem blok..ja tak mam wychowalam sie wielkim prawie 200 metrowym mieszkaniu w starej zabytkowej kamienicy- piekne mieszkanie z wielkim tarasem..ech...a teraz mieszkanie w nowym budownictwie niecale 75 metrow kw ...nie jest zle..no ale czasem brak mi przestrzeni :(
 
JA mam tylko 48 m2.

Pieczonki to są duszone ziemniaki pokrojone w plasterki z cebulką, kiełbasą lub boczkiem, do tego marchewka, liść laurowy, ziele angielskie i maga, sól i pieprz, jak kto woli vegetta i dusić. Można je robić na ognisku w żeliwnym garncu wyłożonym liściem białek kapusty. No i osobno do tego maślanka, kefir lub jogurt. Różne są sposoby tego dania. Mój chłop ze śląska pochodzi i go nie znał;-) Ja znów z zagłębia i odkąd pamiętam mama zawsze to robiła.
Te pieczonki to coś takiego
https://www.google.pl/search?q=piec...YqoKcmtO9_4gLAE&ved=0CCwQsAQ&biw=1280&bih=649
Te mielone z ciastem francuskim też niezłe.

Cholercia ależ ja kicham i smarkam. Może to alergia.
No nic idę robić obiad.
 
Ostatnia edycja:
die_perle wszystko jest kwestią przyzwyczajenia, ja 24 lata mieszkałam w 3 pokojowym mieszkaniu ok. 60 m i jak rodzeństwo się wyprowadziło to było bardzo przyjemnie jak dla mnie :) teraz jestem w 34m kawalerce i jakoś trzeba dać radę, rozbuduje poddasze dopiero za kilka lat, a mój D. mieszkał również w kawalerce mając 6 rodzeństwa i dawali radę :)
 
die fajnie wygląda to danie :) muszę kiedyś spróbować. Powiedz mi tylko czy wszystkie plastry ciasta francuskiego kroisz jak na zdjęciu czy tylko połowę a połowę tylko na kwadraty bez tych nacięć? nacięcia mają być tylko na górze tak a od spodu ma być cały kawałek ciasta żeby farsz nie wyleciał?
sony ja tą potrawę znam pod nazwą prażone ziemniaki.
Ja od zawsze mieszkam w domu z ogrodem. Najpierw z rodzicami a teraz po ślubie z teściami. I powiem Wam, że w bloku bym się chyba udusiła... ale to kwestia przyzwyczajenia jak dziewczyny pisały. Ja nie musiałam się na szczęście wyprowadzać do bloku i na pewno z mężem nie zamierzamy ale gdyby nie było wyjścia i np trzeba by było wynajmować to mówi się trudno i żyje się dalej :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
die to jest taka giełda tzn. dokładnie to się nazywa car boot ludzie przyjeżdżają i sprzedają różne rzeczy z domu ciuszki, zabawki, agd, meble dosłownie wszystko co kto chce :-) Ja przed porodem Maciusia obkupiłam go na karbudach w ubrania że połowy nie ubrał.

Idę zaraz małego położę spać i też się kładę bo padam ze zmęczenia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry