nnatalie04
Fanka BB :)
Eh dawno mnie tu nie było i przepraszam ale na telefonie cieżko was nadgonic a kompa za dużo nie chce brać do łóżka bo gdzie go trzymać:/
ja mam podobne problemy ze Slawkiem zreszta ostatnio pisałam ze nie czuje sie szczesliwa... Przyjeżdża i chciałby nad wszystkim dominować... Chwila spokoju i normalności i potem znowu fochy kłótnie... Wczoraj wieczorem miał pretensje ze zamiast pisać smsy do niego siedziałem z mama i siostra i rozmawiałam z nimi...
u mnie narazie bez zmian. Leże i leże.... Kupiłam spodnie ciazowe i zastanawiam sie czy w ogóle je wynosze
niby lekarka powiedziała ze jak dłużej będzie bez krwawien mogę zacząć od krótkich spacerów i potem coraz wiecej sobie chodzić.. Narazie plamie na brązowo jakby coś sie częścilo po ostatnim krwawieniu...
Co to ja jeszcze chciałam napisać... Hmm oczywiście zapomniałam
chciałabym wam wszystkim odp ale musze po weekendzie poczytać i napisze...
teraz zaczynam walczyć z uczelnia:/ dostałam pozwolenie na urlop dziekanski ale jesli chce skończyć szkole z blokiem nauczycielskim musze teraz w sesji przyjść i egzamin napisać z dwóch przedmiotów bo zmienia sie program od następnego roku:/ znowu nerwy i prawnik pisze mi pismo, od lekarki mam zaświadczenie ze musze leżeć i mam nadzieje ze bede na wygranej pozycji..
u nas dziś chłodno wiec na dwór sie nie wybieram usiąść albo na leżaczek polozyc.. Moze jutro...
wyniki na cytomegalie juz mam razem z awidnoscia no i awidnosc wyszła "niepewna" czy jakoś tak IgG dodatnie igm tez wiec wychodziło by ze choroba jest no ale zobaczymy co lekarz powie... Ogólnie powiedziała ze maja pacjentki które rodziły z ta choroba i dzieci porodzily sie Zdrowe, oczywiście dodatkowe badania dzieciaczki bedą musiały przechodzić ale mam nadziee ze będzie ok... Mam chwile załamania i rycze w poduszkę ale mam rodzine która mnie wspiera i wierze ze będzie dobrze.
od czasu do czasu mam delikatne skurcze w dole brzucha i sie denerwuje tym no ale ponoć to normalne... Jak leże na pleckach to taki twardy mam ten brzuchol... Tez tak macie??
caluski:*
ja mam podobne problemy ze Slawkiem zreszta ostatnio pisałam ze nie czuje sie szczesliwa... Przyjeżdża i chciałby nad wszystkim dominować... Chwila spokoju i normalności i potem znowu fochy kłótnie... Wczoraj wieczorem miał pretensje ze zamiast pisać smsy do niego siedziałem z mama i siostra i rozmawiałam z nimi...
u mnie narazie bez zmian. Leże i leże.... Kupiłam spodnie ciazowe i zastanawiam sie czy w ogóle je wynosze
Co to ja jeszcze chciałam napisać... Hmm oczywiście zapomniałam
teraz zaczynam walczyć z uczelnia:/ dostałam pozwolenie na urlop dziekanski ale jesli chce skończyć szkole z blokiem nauczycielskim musze teraz w sesji przyjść i egzamin napisać z dwóch przedmiotów bo zmienia sie program od następnego roku:/ znowu nerwy i prawnik pisze mi pismo, od lekarki mam zaświadczenie ze musze leżeć i mam nadzieje ze bede na wygranej pozycji..
u nas dziś chłodno wiec na dwór sie nie wybieram usiąść albo na leżaczek polozyc.. Moze jutro...
wyniki na cytomegalie juz mam razem z awidnoscia no i awidnosc wyszła "niepewna" czy jakoś tak IgG dodatnie igm tez wiec wychodziło by ze choroba jest no ale zobaczymy co lekarz powie... Ogólnie powiedziała ze maja pacjentki które rodziły z ta choroba i dzieci porodzily sie Zdrowe, oczywiście dodatkowe badania dzieciaczki bedą musiały przechodzić ale mam nadziee ze będzie ok... Mam chwile załamania i rycze w poduszkę ale mam rodzine która mnie wspiera i wierze ze będzie dobrze.
od czasu do czasu mam delikatne skurcze w dole brzucha i sie denerwuje tym no ale ponoć to normalne... Jak leże na pleckach to taki twardy mam ten brzuchol... Tez tak macie??
caluski:*