witajcie!
Dżaga tak to już jest z pracodawcami... szkoda gadać :/ moja szefowa jest cacana i kochana ale jak to podkreśliła "ciąża to nie choroba" między wierszami...
nnatalie no to masz z zakupów już prawie wszystko a ja prawie nic :> idę zerknąć na twoje zakupki
die haha świetna piżamka dla grocha

haha uśmiałam się z twojej wczorajszej historii, bardzo romantyczny spacer pełnej emocji
osa najważniejsze że z synkiem ok
Pannacota a ja cholera nie mogę zęba wyrwać bo ciągle jest za gorąco, a że z pracy nie zawsze mogę się urwać to nie wiem kiedy to załatwię eh :/
Rajani przykro mi bardzo, teraz na pewno czujesz że świat się zawalił ale może faktycznie takie rozwiązanie okaże się najlepsze niż męczenie się i łudzenie że będzie lepiej, 3maj się , dużo sił ci życzę!
mój D. rozwalił mi wczoraj pamiątkę z Wenecji (taką małą maskę) i nawet nie skleił ani się nie przyznał więc dziś z rana jak to zobaczyłam to się wydarłam i wzięłam się za to sama aż się pokleiłam cała, w końcu wziął to ode mnie i się za to sam zabrał ehhhh
i ciągle mówi do mnie grubas, tylko że ja sobie z tego nic nie robię, po prostu widzę że ten brzuch robi na nim wrażenie, ale to daje mi ogólną motywację żeby przez zimę wziąć się za siebie bo i przed ciążą kilka kilo za dużo było :/ wczoraj w nocy po raz pierwszy poczuł małą przez brzuch ale go to cieszyło

)
przypomniałam mu że ma się dziś wziąć za remont korytarza, ciekawe czy w ogóle zacznie ehhh...
pozdrawiam i miłego dnia oraz dobrego samopoczucia! u mnie już upał