Jestem jestem laski

Czasu nie mam, ciągle na dworze albo przy garach- zachciało mi się zdrowego jedzenia to mam za swoje

Dzięki za życzenia dla męża, ja to bym sobie życzyła żeby menda mnie tak nie wkurzała
Ja do pracy nie wracam, bo nie mam gdzie

I szczerze mówiąc jak myślę o żłobku to strach mnie paralizuje, z Nelą tak nie było... Pracy zacznę szukać w listopadzie jak będę na zasiłku dla bezrobotnych, i chyba podejdę do sprawy mało ambitnie i poszukam jakiegoś kelnerowania w weekendy żeby tylko do żłobka Tomka nie dawać, no kurcze boję się. Jestem na niego pazerna, nie lubię jak np. teściowa czy babcia biorą go na ręce, dlatego nie chcę się z nim rozstawać. Tragedia jakaś ze mną, Nela żłobkowa i dawałyśmy radę, a z Tomkiem się cyckam jak nie wiem...
Charlene zdjęcia są boskie, zazdroszczę tego basenu. U nas nic nie stoi na przeszkodzie żeby też chodzić, ale ja się strasznie brzydzę, jak pomyślę że Tomek miałby się napić wody ze szczochami i śliną innych ludzi to aż mną trzepie.
Wojniczanka yyy ale o co chodzi? Chodzi Ci o zastrzyk po porodzie jak jest konflikt serologiczny?