I my już tez wróciliśmy z imprezy i karmimy sie przed spaniem. Mała dawała super radę, spała elegancko w chuście, ale pod koniec już tez zaczęła sie wściekać i plakala cała drogę do domu

chyba już jej sie spanie znudzili, w domu karuzela ja bardzo zainteresowała.
Z plusów - każdy mnie zaczepiał i "o jaka słodka", "jaka mala" itp. To takie miłe.
Mój L. tez sie napił i tez mnie wkurzył, bo sie poumawiał z towarzystwem na jutro na 10.00 na góry, bo będzie super pogoda. A mi sie nie chce. Już dziś wieczór niby fajny, ale jednak dla mnie stres z dzieckiem, a ten jeszcze jutro gdzieś chce łazić, o wczesny wstawaniu nie wspominając.
Muszę go zostawić tak jeden cały dzień z mała to moze doceni.
Ale zignorowałam go narazie, jutro sie będę martwić.
Życzę wam dużo zdrowia, siły i cierpliwość. I zeby 2015 byl jeszcze lepszy niż 2014!