My jesteśmy dwa spokojne,zrównoważone byki. Nie wiem jak wytrzymały z wagą. Ale trening mamy, bo moja mama też z października.
I u nas spagetti, tyle ze z zamrażarki. Kiedyś w przypływie geniuszu ugotowalam więcej na ciężkie czasy. Właśnie nadeszły. Jak sie lepiej poczuje to planuje znów tak zrobić, bo ostatnio często sięgamy po zapasiki. Swietnie u mnie sprawdza sie chili con carne i sos bolonski. Podobno warto taki manewr wykonać przed porodem, żeby było męża czym karmić kiedy my będziemy wcinac rozgotowany ryż z marchewka. A wy lubicie mrozic ugotowane potrawy? Co wam sie sprawdza?
I u nas spagetti, tyle ze z zamrażarki. Kiedyś w przypływie geniuszu ugotowalam więcej na ciężkie czasy. Właśnie nadeszły. Jak sie lepiej poczuje to planuje znów tak zrobić, bo ostatnio często sięgamy po zapasiki. Swietnie u mnie sprawdza sie chili con carne i sos bolonski. Podobno warto taki manewr wykonać przed porodem, żeby było męża czym karmić kiedy my będziemy wcinac rozgotowany ryż z marchewka. A wy lubicie mrozic ugotowane potrawy? Co wam sie sprawdza?
pscółka gratuluję udanej wizyty :-) mnie również wyznaczono termin na 28 października, tylko serduszka brak 
Znalazłam swoje wyniki z poprzedniej ciąży i tam na USG w 5 t 4 d był tylko pęcherzyk 10,8 i ciałko żółtkowe 3,1. Teraz miałam USG w 6 t 0 dc, ale na 100% owu była te 3-4 dni później, więc wciąż mam delikatną nadzieję. Przepraszam, że Wam marudzę 