Tylko oryginalne sery pleśniowe, te z niepasteryzowanego mleka. W Polsce nie wiem czy takie są w ogóle dostępne w sprzedaży - w każdym razie camembert Turka, President itp. można spokojnie jeść, bo koło prawdziwego sera pleśniowego nawet nie leżały.
W poprzedniej ciąży też myślałam, że nie można, na szczęście już gdzieś w połowie zostałam uświadomiona, że straciłam pół ciąży, bo można, a ja uwielbiam :-)