reklama

Październik 2014

reklama
I tak bysmy nigdzie nie jechali bo nie moge, wiec nie do konca z tego powodu mi zal tego weekendu. Ale maz ma wolne i chociaz bym z moimi chlopakami poprzebywala:( czasami denerwuje mnie ten moj maz ale teskni mi sie za nim:D
 
Kotulcia dzięki za rady:) jest to logiczne co piszesz:) ja podejrzewam że u mnie to też od kichania mogło się pojawić bo kicham na tle alergicznym niestety. .. a jakie to bezpieczne pozycje do kichania? Chętnie będę stosować:)
A na Twoje infekcje poczytaj sobie o probiotykach właśnie ostatnio odkryłam jakie są ważne dla naszego zdrowia a szczególnie w ciąży i ptzy alergiach!
 
Co do pozycji kichania ukladam sie polsiedzaco tak bardziej zgieta klatka piersiowa do kolan, podpieram sie rekami z tylu, nogi jak do porodu rozstawione zgiete w kolanach i co najwazniejsze ja wczesniej tlumilam glosnosc kichania, jesli wiesz o co mi chodzi a teraz kicham nosem gardlem i sasiedzi na bank mnie slysza:P staram sie jak najmniej spinac brzuch:P Hehe moze to smieszne ale dziala:P
Oprocz tego nie podrywam sie z lozka, przekrecam sie najpierw na bok i spelzam bokiem z lozka, maksymalnie staram sie nie napinac przy zadnych czynnosciach brzucha - nie jest to latwe bo w codziennych czynnosciach robi sie to ciagle:P dopiero teraz to zauwazylam:P
Co do probiotykow to mam zapas w domu calkiem przyzwoitego synbiotyku : Multilac:) bo pisalam kiedys ze bylam suplementacyjna maniaczka:P ale w ciazy suplementy i zdrowa dieta poszla.... Nie powiem gdzie:P Mloda toleruje tylko tradycyjne jedzenie po zdrowym od razu kibelek... Co poradzic:P ale wroce chyba teraz do tego synbiotyku:)
 
Dzień dobry wszystkim!

Ale piękna pogoda u mnie, oby wytrzymała przynajmniej z 2 dni. Dziś wybieram się do fryzjera bo czas już coś zrobić z moimi włosami, przynajmniej jakoś odświeżyć. Na nieszczęście moja ulubiona fryzjerka jest już na urlopie (w maju będzie rodzić) a jakoś nie mam zaufania do innej :/ Ale cóż, będę jej bacznie patrzeć na ręce! ;-)

Kotulcia no to życzę Ci w miarę przyjemnego weekendu, odpoczywajcie tam obie :)
Miłego słonecznego dnia wszystkim brzuszkom :-)
 
bajaderka - dla mnie ta dieta to też był szok. Jednego dniajak dali zupę bodajże brokułową i większość mam zjadła, to w nocy położnemówiły, że nie było dziecka któremu nie musiałyby podawać esputiconu lubpomagać w zrobieniu kupy kateterem, bo był non stop ryk. Szymek załapał się ina jedno i drugie, bidulek:-(. Co do kaśku - basen to większe ryzyko infekcji, poza tym jakbykrwiaczek poszedł w basenie to wodę muszą wymienić i nie wiem czy takiej osobynie obciążają kosztami... (u nas na dziecięcym baseniku to koszt 2500zł jak któryś rodzic założy za luźną pieluszkę i malec nabrudzi, ale z tej racji że to zajęcia zorganizowane to płaci organizator)
kotulcia - mnie też strasznie wiązadła bolą przy kichaniu, dziękiza sugestie:tak:. Ja już od dawna wstaję bokiem z łóżka z racji kiepskiegokręgosłupa. Ja opieram się na łokciu z ręką do góry na to stawiam drugą dłoń irobię sobie taką windę.:tak: Brzuch przy tym praktycznie nie pracuje.
 
Czarna85 i ja się muszę do fryzjera wybrać :) Pokaż efekty po wizycie :-)

pscółka i spółka
ojj nie wiedziałam że to aż tak z basenem. Wiem, że wyższe ryzyko infekcji ale jak nie ma skłonności do nabywania takowych to można chodzić.

Co do jedzenia szpitalnego- nic nie mów o zupie brokułowej...mój synek dostawał taką przy rotawirusie w szpitalu przy ostrej biegunce. Plus fantazje na deser...... miał około roku. :angry:
 
hej,
ale miałam dzisiaj przygodę, jak zaprowadziłam Mateuszka do przedszkola to zachciało mi się iść do biedronki na zakupy, juz jak robiłam zakupy to czułam że jest mi duszno i słabo, no i jak stałam przy kasie to zemdlałam :( Dobrze, że teściowa mieszka niedaleko to po niz zadzwoniłam i po mnie przyszła....
 
bajaderka - co do diety szpitalnej dla synka tak żałosne, że aż śmieszne Jak powiedziałam koleżance jaką miałam po porodzie to ona zadzwoniła do koleżanki w tym szpitalu co rodziłam z pytaniem Co wy tym kobietom dajecie do jedzenia?.. No i usłyszała, że wytyczne są teraz takie, że matka karmiąca ma jeść wszystko, a dziecko ma cierpieć... A z takim przypadkiem na basenie mieliśmy styczność w sanatorium jak ktoś sobie nogę rozciął wychodząc, całą dobę filtrowali:crazy:

agniecha -
mam nadzieję, że nic sobie nie uszkodziłaś. Z tego co zauważyłam przed omdleniem mi odbiera słuch, potem wzrok. Jak tylko się orientuję to siadam, ale na szczęście już lata temu mu się zdarzyło.
 
reklama
Na szczęście nic sobie nie zobiłam, to było już przy kasie i na głos powiedziałam, że mi słabo i chyba zemdleję i zdążyli mnie zlapać więc nie przywaliłam głową. ale dalej słabo się czuję, mam takie ręce ciężkie.
To chyba normalne takie omdlenia, nie? Myślicie, że powinnam zgłosić lekarzowi?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry