Hej Dziewczyny, pozwolicie, że się przyłączę? Troszkę Was podczytuje. Na razie niepewnie jedną nogą jestem w Staraczkach od jesieni drugą tu... przeczytałam pewna rzecz, która mnie zastanowila. Większość z was pisze o mdłościach a raczej wymiotach. Ja takowych nie mam tzn na pewno nie mam wymiotów, czasem mi jakos nie w smak, ale zeby mdloscia to nazwa to nie. Nie wiem, ale jakoś tym akurat się nie martwie, czytałam gdzieś, że brak mdlości nie oznacza, że coś jest nie tak z ciążą, ale zależy od predyspozycji kobiety, co o tym myślicie???....mam za to potworne gazy, których nigdy nie miałam a i piersi pobolewają + malutką zgagę.