rjoanka ja rwe miałam gdzieś w połowie ciąży, nie mogłam wstać z łóżka, bo mnie aż paraliżowało... wtedy też byłam przerażona póki co nie wróciła i mam nadzieje że nie wróci, Słyszałam że u mnie w szpitalu nie jest to wskazanie do cc, normalnie każą rodzić naturalnie. Nie wiem ile w tym prawdy, bo nie pytałam o to lekarza. Wtedy przewertowałam miliony wpisów dziewczyn na forach i właściwie to ponoć nie przeszkadza przy rodzeniu, że ten ból jest stłumiony bólem całego porodu, inne pisały że jak zaczęły rodzić to jak ręką odjął im ten ból z rwy ;P Także głowa do góry myśl pozytywnie, zobaczysz wszystko dobrze się skończy :*
A ja przespałam się godzinke i ból podbrzusza mam nadal, i dalej nieregularne skurczyki... hm.. chyba wykorzystam wieczorkiem męża...