Mu też dady używamy i na szczęście ok, za to po chusteczkach dady mała miała jakieś krostki na dupce.
A co do starania się to jeszcze nieee

Może za jakieś pół roku. Ja się szykuję na wypad na koncert do Londynu z przyjaciółkami pod koniec czerwca, jak Julcia będzie grzeczna to może po powrocie zaczniemy

A tak z innej beczki to mój mąż jest przekochany i naprawdę na głowie staje, żeby mi zrobić jakąś przyjemność, a ja dwa razy już zepsułam niespodziankę. Pierwszy raz zaprosił moje przyjaciółki do nas (mieszkają jakieś 100 km od nas) i zaplanował, że wyjdziemy sobie gdzieś, a on zostanie z małą a potem dziewczyny zostaną na noc, żeby był czas na plotki. Pech chciał, że to był ten dzień kiedy byliśmy z Julką w szpitalu i on non stop z kimś pisał aż się wkurzyłam i powiedział, że przyjeżdżają. I tak przez ten szpital nie było żadnych szaleństw, tylko siedzenie w domu.
A teraz w sobotę wypatrzyłam ten koncert i zaczęłam wypisywać do dziewczyn i okazało się, że on już organizował dla mnie ten bilet i miałam go dostać na gwiazdkę
Napisane na MotoG3 w aplikacji
Forum BabyBoom