Hej o poranku!
inka, super!!
A ja mam przełożoną o tydzień wizytę!!!!
Dziś wzięłam wolne, u mnie w pracy jak przychodzę jest 10-13 stopni, z nosa cieknie, mam dreszcze, w dodatku dzieci zakaszlane... idziemy zaraz wszyscy do lekarza. Stwierdziłam, że oni mają mnie w nosie (ostatnio nawet usłyszałam, że za dużo mi płacą, a mam śmieciową umowę, że wstyd ludziom się przyznawać) to nie ma co się poświęcać i niech sobie radzą.
A jako że idę razem z dziećmi, a lekarzowi muszę o ciąży powiedzieć, to powiedziałam też dzieciakom. Ucieszone, a córka to mi się aż na szyję rzuciła .