Dziękuję za miłe powitanie :-)
Ewelinka, w zeszłym roku staraliśmy się 4-5 miesięcy tak na luzie, nie zawsze we właściwym czasie mieliśmy okazję itp., ale zawsze liczyliśmy na to, że może się uda ;-) I nic się nie udawało, więc zmieniliśmy kolejność planów życiowych i te ciążowe musieliśmy odstawić. Teraz zaczęliśmy od nowego roku. Jak na początku lutego spóźnial mi się okres o 4 dni (zwykle mam jak w zegarku), to stwierdziłam bez większego entuzjazmu, że sprawdzę. Mąż przyznał mi się po fakcie, że spisał już te próby od razu na straty, ponieważ przy wcześniejszych staraniach zawsze bardzo chciałam robić testy i już wielokrotnie widzieliśmy jedną kreseczkę. I zaskoczenie! ;-)
Bbubbka, następną wizytę mam 18.02, mam już przyjść z wynikami.
Ann, termin mam na razie tylko taki z aplikacji na 11.10 :-)