reklama

Pazdziernik 2016

reklama
I w ogóle to znowu się tak czuje, że siły na nic nie mam i widzę, że mój organizm sam chyba zdecyduje o tym, że zostane na l4 i już nie wrócę do szkoły... no męczyć się tak chyba będzie bezsensu...
Ale na to wszystko jeden plus- mój biedny mąż nawet słowa nie powie jak go proszę o budyń czy o pójście po raz kolejny do sklepu bo może akurat teraz to zjem...:-)
 
Hej ;)

Ale tu ruch ;) pewnie przez zamknięty nieco ;) ja się nie odzywam , bo totalnie nie mam siły i czasu. Praca mnie wykańcza. zaraz znów siadam do obowiązków. Oby pierwszy trymestr szybko minął i nie dopadły mnie dolegliwości w drugim takie jak w pierwszej ciąży.
Paulina ja dostałam wczoraj premię, wiec dziś w pracy powiedziałam. Czekam jutro na gromy szefowej :p
Genetyczne mam 11.04. Już nie mogę się doczekać. Miałam nieco stresu, bo przez tydzień czułam się lepiej, ale teraz wszystko wróciło ze zdwojoną siłą.

Nevka trzymaj się :* i zaglądaj do nas czasami ;) a męża nie ciśnij, dojrzeje do tego. Faceci to inny gatunek w tej kwestii.

Co do chorych dzieci. Ja nie mam co z małą zrobić... totalnie. Np. Dziś wróciła z gilem przezroczystym. Ja z uwagi końca miesiąca musze jutro iść do pracy, facet to samo. Odbiorę ją jutro wcześniej. Tyle mogę zrobić, trochę się urwać z pracy. Rodziny tu nie mam, sąsiadom nie oddam, bo znam tylko z małymi dziećmi. Teraz myślę o jakiejś kuracji odpornościowej dla małej.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry