emiliab super, że imprezka się udała i zazdroszczę tych smakołyków w zapasie:-)
a jeśli chodzi o zdrówko (miło, że pytasz

to dziś zdecydowanie lepiej, głowa nie boli, gardło też nie, postanowiłam, że nie dam się tej paskudnej grypie i póki co...tfu tfu udaje się

) a Werka jak zawsze zadowolona, nie zauważyła nawet, że mamy koło niej nie ma

)
magnolia łącze się w bólu posiadanie chwilowo buzużytecznego małża. Mój niby chory, hmm tylko ciekawe, że ma siłę grać w gry cały dzień
Dziulka szkoda, że fotki będą na zamkniętej galerii, niestety nie będe mogła ich zobaczyć
doris ano niestety za półtora miesiąca wracam do pracy. Z jednej strony się cieszę bo skapciałam w tym domu i będzie wkońcu jakiś kontakt z ludźmi no a z drugiej wiadomo zostawiam Werke
dagisu gratuluję suwaczka!!
Dziś pierwszy sukces picia z butli

) po miesiącu walki

)wypiła całe 60ml i wołała o jezscze

) Oby tak już jej zostało.
Uciekam do chorego mężulka

) Dobrej nocki wszystkim!!!