Beczulinda
Fanka BB :)
Trzymaj się i dawaj znaćNarazie ból trochę przechodzi... Będę obserwować czy pojawi się znowu i w razie czego jak mąż wróci z pracy pojadę na ip, bo narazie to nawet samochodu nie mam bo mąż zabrał
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Trzymaj się i dawaj znaćNarazie ból trochę przechodzi... Będę obserwować czy pojawi się znowu i w razie czego jak mąż wróci z pracy pojadę na ip, bo narazie to nawet samochodu nie mam bo mąż zabrał
Jeśli dobrze widzę, to to jest rasowy pies, bo mój tato też takiego kiedyś znalazł i potem się okazało, że ta suczka to była rasowa wystawowa. Bardzo dumna, ciężko z nią mieli, ale za to ich bardzo kochała znajda. Dobrze, że go wzięłaś! Zaraz go ktoś adoptuje, bo jest piękny!Boże dziewczyny, taki miałam dziś przypadek... pojechałam na ten targ, wymieniłem mężowi koszule na mniejsza, kupiłam i jemu i sobie krótkie spodenki takie na co dzień, sobie spodnice marynarska na gumkę i wracam. Wracam do domu a tu co widzę?? ! Ktoś psa przywiazal do słupka przy torach! Ja pieprze. A ludzie jeździli i nic! Nikt się nie zatrzymał! Znieczulica pieprzona! Wzięłam go do samochodu, dałam wodę, jak się cieszył biedak... wylizal mnie ze szczęścia. Zawiozłam go do wet, zadzwonilismy po takiego faceta, który ma umowę z gminą podpisaną i daje dom zblakanym pieskom, a jemu gmina płaci na utrzymanie tych piesków i przyjechał go zabrał... będzie już bezpieczny ... co ja się nerwów najadłam. Ludzie sa okropni!!
Zobacz załącznik 807299
Narazie ból trochę przechodzi... Będę obserwować czy pojawi się znowu i w razie czego jak mąż wróci z pracy pojadę na ip, bo narazie to nawet samochodu nie mam bo mąż zabrał
Ja robiłam ten z ogórka. Tarło się ogórki świeże i rzodkiewkę i do tego jogurt naturalny i koperek tarty.Sunday chyba i ja jeszcze pochlone taka kolację, bo ochoty mi narobiłaś...
Byłam z Frankiem na spacerze, żeby go wymęczyć, żeby nie uciekał przy strzyżeniu, ale taki był rozemocjonowany, że nameczylam się z nim jak głupia. Jeszcze musiałam go wykąpać, później ja sie wykapalam i padam na twarz. Leżę i oglądam jakiś film na TVN. Odpocznę trochę i zrobię sobie kanapki z twarożkiem i rzodkiewka :-)
Dzidzia szaleje, pewnie cieszy się, ze wreszcie leżymy
Nigdy nie robiłam chłodnika. Muszę kiedyś zrobić, ale to chyba w następnym tygodniu, bo w przyszłym nie będzie aż tak gorąco, podobno cały tydzień u nas ma padać i być burzowo. Robiła któraś z Was? Macie jakiś dobry przepis na chłodnik? :-)