reklama

Październikowe mamy 2018

Ja dziś bardzo intensywny dzień miałam. Jak wyszłam o 12 to na odpoczynek na stałe weszłam po 18 [emoji14] pojeźdźiałam z synem na rowerze, jakieś 4h oczywiście z przerwami. Załatwiłam różne sprawy po drodze...kupiłam deskę do prasowania. Potem mąż ją odebrał. Kupiłam też tą wyciskarke do owoców i warzyw w Lidlu [emoji4] będę próbować...
Zamówiłam ciasto na komunię. Spotkałam się ze znajomą...rety tak mi dzień zlecał...cudnie dziś było. Przyjechało moje zamówienie z Ikei [emoji4][emoji4][emoji4] ech...Ni po prostu dzień pełen emocji i radochy...do tego dużo ruchu i wspaniała pogoda.
Już nie mogę się doczekać jutra.
 
reklama
No nie obraz się nie chce Cię urazić aleeeee ona centralnie rwie i podrywa Twojego męża ... Nie ma nic do stracenia jest sama i jest osobą która jak wynika nie krępuje sytuacja że ma ten ktoś żonę :angry:

Też bym dostała szalu i nerwów jak to się powtarza ... Oby szybko jej minęło albo oby mąż delikatnie ją uświadomił że to nie stosowne i nie wypada żeby do niego tak wypisywała tym bardziej że jesteś w ciąży i nie możesz się denerwować :) powodzenia ... :biggrin2:
Ja może inne mam podejście, może trochę z doświadczenia to wynika ale ja nie bawiłabym się w delikatności tylko od razu wszystko s...ce wygarnela.... Jak czytam co pisze Jsawww to aż mnie skręca.
Wiem, że praca jest ważna ale w takich sytuacjach nic nie jest ważniejsze dla mnie niż mój mąż i moja rodzina. Ja od razu bronie swego jak lwica i pokazuje innym gdzie ich miejsce w szeregu :) żeby nie było że jakaś wulgarna jestem :) wszystko kulturalnie oczywiście :)
 
Ostatnia edycja:
Ja może inne mam podejście, może trochę z doświadczenia to wynika ale ja nie bawiłabym się w delikatności tylko od razu wszystko s...ce wygarnela.... Jak czytam co pisze Jsawww to aż mnie skręca.
Wiem, że praca jest ważna ale w takich sytuacjach nic nie jest ważniejsze dla mnie niż mój mąż i moja rodzina. Ja od razu bronie swego jak lwica i pokazuje innym gdzie ich miejsce w szeregu :) żeby nie było że jakaś wulgarna jestem :) wszystko kulturalnie oczywiście :)
Dokładnie!
 
To jest taki babsztyl ze ona przed nikim nie czuje respektu , potrafi podejść i przy mnie rzucać się na szyje dla mojego męża ze go tak dawno nie widziała, a mnie traktować jak powietrze .... ja się obawiam ze teraz jak i tak te hormony szaleją to ja opieprze porządnie i ze zaszkodzę tym tylko ....
Współczuję sytuacji. Babka chyba jakaś nie ten teges...
 
Wiecie co dziewczyny? Zaczął mi rosnąć brzuszek i wcale nie czuje się z tego powodu dobrze. Przestałam się mieścić w swoje ulubione jeansy, sukienka w której miałam iść na majowe wesele już się nie nadaje. Jak tu się czuć atrakcyjnie skoro pasują na mnie dresy i leginsy ciążowe? Zobaczyłam się na zdjęciach z weekendowego wyjazdu i się zalamalam. Przymierzylam dzisiaj wszystkie ciuchy z szafy i nie mieszcze się w nic w czym czułambym się atrakcyjnie i kobieco :(
A ja kompletnie nie mam zadnych kompleksów z powodu większego brzuszka :D wręcz przeciwnie! I czekam na zmianę garderoby :D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry