reklama

Październikowe mamy 2018

Jak wysocy rodzice, to mogą się spodziewać długiego dziecka. Dylemat to mogą mieć rodzice dzieci majowych - załapią się gondolą na zimę, czy nie?




Ja to przy kolejnym dziecku już miałam do tego stopnia "wylane", że gdybym nie miała wózka po pierwszym, to chyba nie kupowałabym gondoli w ogóle.

My z TZ jesteśmy mali i po urodzeniu tez byliśmy olbrzymami ;) 53-57 cm
 
reklama
Mój wózek ma 76 cm i wszędzie piszą ze to odpowiednia długość i dają zawsze duży plus właśnie ze gondola duża .....
to nie wiem ;P
Sprawdzisz w rzeczywistości jak będzie, może akurat dla twojego dziecka będzie ok i upchniesz te wszystkie zimowe akcesoria bez problemu :) Mój wózek ma wewnątrz z tego co pamiętam 86 cm :)
 
Jak wysocy rodzice, to mogą się spodziewać długiego dziecka. Dylemat to mogą mieć rodzice dzieci majowych - załapią się gondolą na zimę, czy nie?




Ja to przy kolejnym dziecku już miałam do tego stopnia "wylane", że gdybym nie miała wózka po pierwszym, to chyba nie kupowałabym gondoli w ogóle.
Mój majowy jeździł do marca w gondoli :)
 
Bardzo ciężko jest dobrać odpowiednio dużą gondole i funkcjonalna, ładną spacerowke w wózku 2w1.
Bo niestety gondole które mają wymiar wewnętrzny dl. 73-75 cm to ja w ogóle nie bralabym pod uwagę. Jak włożyć do niej spiworek i dziecko w kombinezonie to wystarczy na 3-4 miesiące.
Tak właśnie sprawdziłam i te wozki co mnie i teresuja maja min 79cm jesli chodzi o bebetto Holland a dwa pozostałe ok 85 takze no już jest jakiś plus ;)
 
Prawda jest taka, że jak sama nie sprawdzisz, to nie będziesz wiedziała, co dla Ciebie jest naprawdę ważne, a co nieistotne. Z opinii w necie to można odczytać takie obiektywne wady jak koszyk szurający o podłogę, brak regulacji pasów lub podnóżka. Mi spacerówka wielofunkcyjna odpowiada, ale ja nie musiałam znosić wózka po schodach, codziennie składać do samochodu, ustawiać w ciasnej wózkarni np. w żłobku itp. Wg mnie te złe opinie nt. wielofunkcyjnych spacerówek są często podyktowane dwoma aspektami:
1) niemowlak (taki 6-8 miesięczny, a nasze październikowe dzieci już pewnie na wiosnę będą przesadzane do spacerówek) zsuwa się z siedziska niekubełkowego, bo jest jeszcze za mały na siedzenie w nim, a jednak matka chce dziecku podnieść oparcie, bo np. ono wrzeszczy na płask,
2) wraz z wyrośnięciem z gondolki zmienia się życie mamy, która musi stać się bardziej aktywna i oczekuje szybkiego składania, poręczności.
Kwestie budki (głębokość, wysokość) czy mechanizmu rozkładania oparcia to sprawy bardziej subiektywne, zależą też od wielkości dziecka, której nie przewidzisz.
No tak, dzięki. Troche mi to rozjaśnia sytuacje ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry