@Szalona29
U was rewelka, że tyle dzieci i fajnych mam w pobliżu

Dla dzieciaków to raj a dla was duże ułatwienie w organizacji wolnego czasu.
Ja mieszkam w małym bloku na wsi. 12 rodzin.
Od zawsze praktycznie ci sami sąsiedzi. Duże wsparcie i bezpieczeństwo. Niektórzy są wścibscy i wszystkowiedzący ale nieszkodliwi. Za czasów mojego dzieciństwa na podwórku gwarno...podchody, chowanego, skakanie w gumę, gra w piłkę...Teraz seniorom już przeszkadza hałas, mazanie kredą po kostce, granie w piłkę, wygbieciona trawa od plastikowej piaskownicy (sic!)
W nowym domu natomiast po sąsiadzku wariat który nagrywa telefonem jak mu się nie podoba coś co robię na swojej działce. Mieliśmy z nim konflikt bo nie chciał nam podpisać zgody na przyłącze gazu. Próbuję skutecznie się od niego odgrodzić. Nie jest jakiś bardzo styrany życiem więc jeszcze długo pożyje i będzie nam umilał życie w nowym miejscu.
Grille i głośne imprezki w ogrodzie po 22 nie wchodzą w grę bo po policję dzwoni.